15 PORAD, DZIĘKI KTÓRYM W ŁATWY SPOSÓB ZAOSZCZĘDZISZ PIENIĄDZE


To nic dziwnego, że chcemy mieć jak najwięcej pieniędzy - głównie dlatego, że dzięki nim nasze życie jest o wiele łatwiejsze, umożliwiają nam spełnienie niektórych z naszych marzeń. Ale kiedy zaczynasz żyć na własną rękę czy to studiując, czy zarabiając finanse zaczynają sprawiać kłopot. Dlaczego?

Bo czasem trudno jest zaplanować wszystko tak, by starczyło, a dodatkowo przy tym kupić sobie coś ładnego. Największym problemem jednak jest chyba sam proces rozpoczęcia oszczędzania, potem już idzie samo - nawyk, który staje się stałym elementem stylu życia ;)  Dlatego przychodzę z kilkoma sprawdzonymi metodami, dzięki którym w krótkim czasie zaoszczędzisz pieniądze: 

1.   ZAKUPY
Ogranicz kupowanie słodyczy i napojów gazowanych, jedzenie na mieście, rób przetwory i własne produkty. Najlepiej żebyś chodził/a po sklepie z wcześniej przygotowaną listą produktów, aby nie dokonywać zakupów spoza niej; czytaj etykiety cenowe, porównaj ceny tych samych rzeczy z kilku różnych sklepów i wybieraj się zawsze tam, gdzie są one najtańsze ;) Nie traktuj też zakupów jako sposób nas odstresowanie. Wiem, że z początku może być trudno - będą kusić wszelkie promocje, zniżki, ale to tak nie działa - wchodzisz do sklepu i kupujesz tylko to, co faktycznie potrzebujesz.

Poza tym, wiesz jak o wiele łatwiej zaoszczędzisz kiedy rozpiszesz sobie menu do przodu? (z uwzględnieniem napoi, przekąsek, obiadów itd.) 


2. NIE WYDAWAJ
Jeśli chcesz uzbierać na np. wyjazd to jest chyba najszybszy sposób, żeby tego dokonać ;) Odkładaj pieniądze, nie wydawaj na rzeczy, które wcale nie muszą być Ci potrzebne, na jakieś przyjemności. Nic się przecież nie stanie, jeśli przez jakiś czas to ograniczysz. Każdego dnia możesz też odkładać małą, określoną kwotę. Dobrze jest zacząć od 5 zł dziennie. 

Ale możesz także ustalić limit i trzymać się go. Dzienny, tygodniowy, miesięczny - jak wolisz. U mnie sprawdza się tak, że w ciągu tygodnia pozwalam sobie wydawać określoną sumę.

3. KODY RABATOWE

Jeżeli najwięcej pieniędzy wydajecie na ubrania i zazwyczaj kupujecie je w internecie, to właśnie kody będą tutaj doskonałym rozwiązaniem jak szybko zaoszczędzić. Na stronie picodi (marki znanej na całym świecie) platformy 'inteligentnych zakupów' możesz znaleźć wiele sklepów, do których w łatwy sposób uzyskasz darmowe zniżki. Strona jest podzielona na kategorie, więc w zależności od tego co chcesz zakupić możesz bez problemu znaleźć różne sklepy i do każdego z nich dostać rabaty.

4. SKARBONKA
Może być nią nawet zwykły słoik, chociaż według mnie najlepsze są te, które nie mają dodatkowego wyjścia, przez które w awaryjnej sytuacji mógł(a)byś wyjąć pieniądze. Zdziwisz się, w jak szybki sposób nazbierasz setki.

5. KONTO OSZCZĘDNOŚCIOWE
Na które co miesiąc możesz przelewać określoną kwotę. Jeśli Twój bank wprowadza zmiany do płacenia za prowadzenie konta, korzystanie z karty itd. nie bój się złożyć wypowiedzenia. 

6. KUPUJ ZA GOTÓWKĘ
Rozstanie z nią boli, co powoduje, że kupujemy mniej. Poza tym nie zawsze ona starcza (w przeciwieństwie do kart kredytowych). Kartami płaci się szybko, lekko i nie dociera do nas, ile wydajemy.

7. NIE OGLĄDAJ TELEWIZJI/ZREZYGNUJ NA RZECZ DVB-T
W moim przypadku - nie oglądam, bo nie mam czasu, a jeśli mam - wolę przeznaczyć go na coś innego. Oszczędzam pieniądze, a przy okazji nie daje się reklamom (a uwierzcie, jestem na nie podatna) i nie kupuję dzięki temu dodatkowych rzeczy. Jeśli jednak u Ciebie jest inaczej - zmień telewizję na tą z odbiornikiem DVB-T - wiele kanałów jest darmowych w naziemnej wersji cyfrowej.


8. RZUĆ PALENIE PAPIEROSÓW
Świetne źródło oszczędzania i przede wszystkim zdrowia.

9. JEŚLI NIE POTRAFISZ RZUCIĆ PALENIA, PAL E-PAPIEROSY
Alternatywą dla osób nie potrafiących rzucić palenia są e-papierosy. 
Przykład: przy cenie 13/14 zł za paczkę papierosów i wypalaniu jednej na dzień to koszt jakichś 400 zł miesięcznie. W przypadku ich zamiennika jest to oczywiście koszt 100/150 zł, a liquidu (nośnika nikotyny) od 10 zł w górę. Jeden liquid wystarcza zazwyczaj na miesiąc. Mimo to nawet jeśli nie rzucimy palenia to i tak zaoszczędzimy mniej więcej trzy stówki miesięcznie.

10. NIE CHODŹ DO KINA W WEEKENDY
Piątek, sobota i niedziela to czas, w którym za bilet zapłacisz najwięcej. Wybierz 'środy z Orange', a za dwa bilety zapłacisz jak za jeden.

11. NIE PŁAĆ ZA MANDATY

Polecam ściągniecie na telefon aplikację, która informuje o radarach, patrolach, wypadkach i zagrożeniach na drodze. W tym przypadku Yanosik - polecam szczególnie użytkownikom Androida, iPhona, Windowsa i BlackBerry.

12. ZNAJDŹ SWOJEGO OSOBISTEGO TRENERA NA YOUTUBE
Jeśli nie chcesz wydawać na siłownię, aerobik, a przy tym czasem na dojazd, ale jednocześnie chcesz dbać o swoją kondycję fizyczną wystarczy, że wyszukasz w internecie osoby prowadzące kanały na Youtube, które publikują filmy z profesjonalnie opracowanymi programami treningowymi. Polecam szczególnie te (KLIKNIJ W NAZWĘ):

13. ZACHOWUJ PARAGONY
Przydatne w kilku celach: naprawie gwarancyjnej, zwrotu, reklamacji...

14. KUPUJ UŻYWANE PRZEDMIOTY
Książki, filmy, sprzęt RTV, AGD, meble. Sprawdź oferty na:
- OLX

15. ZAPISUJ WYDATKI
Problem z pieniędzmi zaczyna się wtedy, kiedy starcza Ci na wszystko to nawet zbytnio o nich nie myślisz, a dodatkowe rzeczy traktujesz jako coś normalnego. Czasami też idziesz tam gdzie drożej, bo nie chce Ci się przejść jeszcze 200 metrów do sklepu, w którym zapłacisz mniej. Tylko, że nie zarabiasz po to, żeby wydawać na głupoty.

Wydawać mądrze - owszem. Lustrzanka, nowy mikrofon, kurs za 1000 zł - to nie jest według mnie marnotrawstwo pieniędzy, a INWESTOWANIE w siebie, taki filar do spełniania marzeń. A zapisując wydatki dowiesz się jak często i ile przeznaczasz chociażby na codzienne zachcianki...

Oczywiście to nie oznacza, żeby całkowicie rezygnować ze wszystkiego, na co ma się ochotę i nie wydawać na przyjemności! Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, mimo że oszczędzanie warto uwzględnić.

Techniki copywriterskie wpływające na wyższy współczynnik konwersji

Techniki copywriterskie wpływające na wyższy współczynnik konwersji

Z materiału WMH dowiesz się:

1. Dlaczego warto zainwestować w treści?     
2. Od czego zależy sukces copywritingu 
3. Znane techniki copywriterskie 
4. Dlaczego warto inwestować w unikalne treści?
5. Czym kierować się przy wyborze copywritera? 

Wiele mówi się o marketingu treści, ale jest to bardzo ogólny termin, dlatego warto przyjrzeć się bliżej konkretnym technikom copywriterskim. Jednym z ważnych elementów jest odpowiedni dobór słów kluczowych. O tym i o innych sposobach na podwyższenie współczynnika konwersji w artykule. 


Słowa kluczowe – prawdziwe wyzwanie 
Sekret copywritingu tkwi w umiejętnym doborze słów kluczowych, ale też ich odpowiednim zagęszczeniu. W praktyce okazuje się, że ta druga kwestia jest łatwiejsza, dlatego rozwińmy temat słów kluczowych. Na rynku mamy dostępnych wiele narzędzi, w tym darmowych. Jednym z nich jest popularny Ubersuggest. Wyszukiwanie słów kluczowych jest proste, ale co z ich ostatecznym wyborem? Podstawowym kryterium powinna być trafność, co oznacza, że nie mogą być ani za ogólne, ani zbyt specjalistyczne. Tylko to poprawi współczynnik konwersji, natomiast drugim czynnikiem jego zwiększenia są wykluczające słowa kluczowe. Te sprawią, że reklama będzie wyświetlana tylko dla określonej grupy. Słowo kluczowe powinno nawiązywać do oferowanej przez nas usługi lub asortymentu znajdującego się w sklepie internetowym.

Pisanie na strony www – na co zwrócić uwagę? 
Jest kilka elementów strony, na których wyjątkową uwagę powinno się zwrócić na treści. Są to strona główna, w której potencjalny klient chce zdobyć informacje o oferowanych przez nas produktach lub usługach, ale ma też zachęcić klientów do odwiedzania innych podstron. Powszechną praktyką jest prowadzenie bloga, który ma dostarczyć czytelnikom wartościowych treści. Należy pamiętać o ich unikalności, obecności słów kluczowych, ale też o regularności zamieszczania wpisów. Dobrze sprawdzają się instrukcje obsługi i skondensowane teksty takie jak poradniki. Należy też wykorzystać sezonowość produktu lub usługi tak, na przykład, jeśli zbliża się lato i mamy w naszym asortymencie akcesoria do opalania to warto o nich wspomnieć.

Optymalizacja czynnika konwersji – co zmienić? 

Nie sprzyjają temu rozbudowane kategorie i powielone treści, na przykład opisy produktowe. Wtedy należy przebudować strukturę strony i zamieścić na niej opisy treści z uwzględnieniem słów kluczowych. Ważna jest też analiza potencjału treści,  o której informacje dostarczymy dzięki statystykom danej strony internetowej. Ważnym elementem wszystkich treści jest również CTA. Komunikat ma zachęcić odbiorcę do zakupu. Należy pamiętać o prostocie przekazu. Najlepiej sprawdzają się bezpośrednie zwroty w 2. osobie liczby pojedynczej. Warto zadbać o chwytliwe hasła reklamowe, które często okazują się główną determinantą sukcesu. Przy wyborze copywritera warto zwrócić uwagę na to, czy portfolio copywritera zawiera również hasła reklamowe i nazwy firm. 



Case study – klient z branży meblowej

Branża meblowa zyskuje na popularności, co wiąże się z obecnością dużej konkurencji. Dlatego tak ważna jest dbałość o unikalność treści. Klient Warsaw Media House  miał atrakcyjne zdjęcia produktowe i dobrze prowadzone social media. Podstawowym błędem były mało unikalne opisy, które ograniczały się zaledwie do dwóch ogólnych zdań. Brakowało również słów kluczowych. Poruszanie się po stronie było mało intuicyjne. Wpisy na bloga nie były umieszczane regularnie, a ich treść była standardowa i nie angażowała czytelnika. Wpisany widocznie były pisane dla robotów, a nie ludzi, a słowa kluczowe były upchane na siłę. Dodaliśmy też linki zewnętrzne i zadbaliśmy o odpowiedni anchor tekst, aby zwiększyć prawdopodobieństwo kliknięcia. W tym miejscu warto zaprzeczyć popularnej praktyce umieszczania popularnych fraz „kliknij tutaj”, „zobacz” na rzecz fraz kluczowych, na które strona będzie pozycjonowana. Powinniśmy pamiętać o umieszczeniu kilku anchorów tak, aby zróżnicować ruch.
__________________________________________________________________

O autorach:

Piotr Sulewski, Prezes Zarządu WMH sp. z o.o. sp.k . Absolwent Uczelni Łazarskiego na kierunku Zarządzanie projektami, gdzie zdobył również tytuł MBA (Master of Business Administration). Obecnie studiuje analizy marketingowe w Akademii Leona Koźmińskiego. Jest doświadczonym praktykiem biznesu - zarządza i koordynuje pracą Spółki. Specjalizuje się w analizie danych i reklamie online. Wierzy, że największą wartością firmy są ludzie dlatego docenia osoby z pasją, które wykazują inicjatywę i zaangażowanie. Zaprasza do swojej sieci zawodowej na LinkedInie.

Adam Pszczółkowski, Team Leader działu marketingu treści WMH sp. z o.o. sp.k. Absolwent wydziału Ekonomii SGGW. Liczne szkolenia i zdobyte certyfikaty stanowią potwierdzenie unikalnych kompetencji w zakresie marketingu treści, personal brandingu. Gromadzi i analizuje dane, a następnie wykorzystuje je do przygotowania strategii i planów marketingowych.
WMH sp. z o.o. sp.k, ul. Wrzesińska 12 lok 1, 03-713 Warszawa (Port Praski).

DOBRY DESIGN


Wszystko co publikujesz w internecie, kreuje Cię jako osobę- tworzysz markę osobistą. To już nie ten czas, w którym prowadzimy blogi jako pamiętniki będąc anonimowymi osobami - jeśli jesteś osobą rozpoznawalną w sieci, jesteś marką.

Uważam, że pierwszą i najważniejszą rzeczą jaką musimy się podjąć jest identyfikacja wizualna. Nie będę przywoływać tego tematu, ponieważ opisałam wszystko w innym wpisie. http://adrianna-bx,.blogspot.com/2016/04/identyfikacja-wizualna.html

Ludzie zawsze oceniają, tak samo w ten sposób czytelnik ocenia Twoją markę osobistą. I to pod wieloma kątami! Widać to głównie po szacie graficznej - ja z takich blogów uciekam ;) Jeśli są brzydkie, to nie widzę sensu, dla którego miałabym na nich przebywać. Przesyt jest duży, więc budujcie wszystko w taki sposób, w jaki sami chcecie być postrzegani. Poza tym, waszym zadaniem jest się wyróżnić na tle konkurencji. Spójny, dobry design jest jednym z elementów, które to tworzą, poza tym może posłużyć Ci na lata, jeśli jest raz a dobrze zrobiony :)

Jeśli jesteś początkującym blogerem proponuje abyś szablon strony pobrał z internetu - jest mnóstwo ładnych, a jednocześnie tych darmowych. Mimo to zachęcam też do próbowania własnych sił przy tworzeniu wyglądów - zacznij od prostych kodów html i css.

LOGO
To Twój element rozpoznawczy! Tworzenie szablonu najlepiej jest zacząć od pracy nad logo, jeśli go jeszcze nie masz. Jeśli sytuacja jest odwrotna - przedstaw je na samym początku grafikowi, bo strona powinna być dostosowana do niego kolorystyczne i stylistycznie. Wybierz też miejsce, w którym to logo ma się wyświetlać. Najlepiej, żeby znajdował się w górnej części strony - w końcu musi zapaść w pamięć czytelnikom. Poza tym ważne jest, byś używał go na każdym portalu społecznościowym, na którym reklamujesz swoją stronę - instagram, facebook itd.
Logo powinno być jak najprostsze, spójne tematycznie, przyciągające wzrok, odpowiedniej jakości - odpada tu więc ozdobna czcionka, grafika zbyt słabej jakości czy zbyt male znaki.

Przydatny link:
DARMOWE GRAFIKI


KOLORY
Wybierz maksymalnie trzy kolory i ich się trzymaj. Proponuję biały i czarny + ewentualnie szary - to najlepsze połączenie, bo wszystko jest przejrzyste i czytelne. Jeśli chcesz inne połączenia proponuję wejść na te strony i dobrać dla siebie jakieś combo:

http://www.colorcombos.com/
https://www.design-seeds.com/
https://www.sessions.edu/color-calculator/ Ale też nie przesadzaj! :)

CZCIONKA
Tekst ma być przede wszystkim czytelny, łatwiej się czyta ciemne litery na jasnym tle, nigdy odwrotnie! Najlepsze by był on bezszeryfowy, czyli taki z poprzecznymi lub ukośnymi zakończeniami linii. Nie upychaj go, nie bój się przestrzeni - rób akapity, powiększaj nagłówki, wyróżniaj dane teksty. Z tego co wiem, wyjustowany tekst gorzej się czyta, ale ja zawsze to robię - wygląda to lepiej.


ZDJĘCIA
Nieważne skąd je bierzesz - czy robisz samodzielnie czy pobierasz z banków zdjęć - muszą być one spójne. Ja korzystam najczęściej z: http://kaboompics.com/ Mimo to jest wiele innych podobnych stron do użytku, wystarczy wpisać w Google daną frazę, a pojawi się ich multum.

Musisz też wiedzieć, że na jakość zdjęć wpływa kilka czynników:
- rozmiar w pikselach np. 4500x2500
- format np. JPG, PNG
- "waga" - KB, MB, GB
- rozdzielczość - piksel/cal

Pamiętaj, że im większy rozmiar zdjęcia, tym więcej waży, a co za tym idzie dłużej się wczytuje. Osobom z wolniejszym łączem może sprawiać to problem zwłaszcza jeżeli w danym wpisie jest kilka fotografii jednocześnie.

Baw się kolorami. Dostosuj kolory, kontrast, wyostrzaj zdjęcia. Edycja w Photoscape:



To może Ci się przydać:
 PHOTOSCAPE
LISTA DARMOWYCH BANKÓW ZDJĘĆ
EDYTOR ZDJĘĆ ONLINE


Pisząc bloga tworzysz własną markę Skup się przede wszystkich na wartościowej treści, zadbaj o wizerunek - pokieruj się radami uwzględnionymi w tym wpisie. Dąż do tego, by Twoja marka była spójna i mocna, bądź kreatywny i niepowtarzalny ;)

PRAWDA O WSPÓŁPRACACH BLOGERÓW Z FIRMAMI KOSMETYCZNYMI


Wchodząc we współprace na bazie linii kosmetycznych mamy dwa rodzaje firm:
* te, które są skierowane do większości konsumentów, czyli tzn. marki drogeryjne oferujące swoje produkty w przystępnych cenach
* marki mające w swojej bazie produkty luksusowe.
Oby dwa różnią się od siebie i podchodzą do współprac zupełnie inaczej.

Rynek cały czas się zmienia i rozwija i część firm zdaje sobie z tego sprawę, dzięki czemu współprace przebiegają z nimi profesjonalne. Wiedzą, że przygotowanie materiału wymaga odpowiednich środków i że jest to praca jak każda inna, za która należy się wynagrodzenie, bo nie ma czegoś takiego jak praca za darmo. Marki drogeryjne również zdają sobie sprawę, że nie kupują opinii w związku z powyższym oczekują własny punkt widzenia.

Jednakże wydaje mi się, że w tym luksusowym świecie kosmetyków panuje przeświadczenie, że już sam kontakt z daną marką jest wyróżnieniem i jest ono zaszczytem, za który oczekują darmowej reklamy, a za jakikolwiek protest ze strony blogerów reagują mocnym zdziwieniem. Tworzenie wysokiej jakości treści wymaga wkładu  czasowego oraz finansowego - przecież za nowy aparat czy kamerę nie zapłacisz produktem. Wydaje się, że to właśnie takie firmy zwracają uwagę na content, tymczasem jest odwrotnie - liczy się ilość, a nie jakość, a każda blogerka jest traktowana w ten sam sposób.


Stosowane są rożne argumentacje:
*nie stać nas, nie mamy budżetu - prawda jest taka, że firmy go posiadają, ale nie chcą wydawać :) A firma, która chce zaistnieć na rynku, musi inwestować w reklamę. Nie rozumiem więc co to znaczy, ze strony prestiżowej marki, że nie stać ją na zapłacenie 1000 zł za wpis :)

* internet nie jest dla nas ważny - Polska pod tym względem jest zacofana - bardziej liczy się publikacja w prasie. Przecież blog często jest opiniotwórczy - prowadzi go osoba, która dla swojej społeczności jest kimś ważnym i z której zdaniem się liczą. Do ulubionego bloggera się wraca - sami przyznajcie. Czytelnicy są w taki sposób bardziej podatni na reklamę jeśli jest on wiarygodny. Blogi aktualnie stwarzają przewagę nad innymi mediami i środkami reklamy - reklama internetowa zazwyczaj bywa tą najtańszą z wielu możliwych opcji. Mimo to firmy wolą wydawać pieniądze na stronę w prasie podczas gdy lepsze zainteresowanie swoimi kosmetykami mogą uzyskać dzięki dobrej opinii blogerów. Jeśli chcecie poczytać recenzje gdzie kierujecie się najpierw? To proste - wyszukujecie w internecie, nie sięgacie po magazyny.


* zostałaś wyróżniona - to już wspominałam. Firma wyślę ci tzn. 'darmoszkę' - powinnaś więc być zadowolona, że dołączyłaś do 'ekskluzywnego' grona.
Przepraszam bardzo, ale z czego mamy się cieszyć? Nieważne o jakiej by wartości barter nie był, nie opłacimy tym domeny, grafika czy programisty. Nie opłacimy sprzętu, dzięki któremu będziemy mieć możliwość robienia wysoko jakościowych zdjęć i filmów, nie zrobimy warsztatów dla Czytelników. Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu i za swoje zakupy proponujesz zapłatę w formię barteru - niemożliwe prawda? Dlaczego więc w ten sam sposób nie podchodzimy do tematu współprac z firmami? My, blogerzy sami czasem się sprzedajmy 'za darmo'. Tzn. 'blogerki-żebraczki' tworzące wpisy nawet z jakimiś śmiesznymi próbkami, co według mnie jest żałosne. Blogerki, które za wszelką cenę oczekują produktów, mowa o barterze, czyli zasada produkt-reklama. Z jednej strony to wygodne, bo dzięki temu odchodzą koszty, które trzeba samemu ponosić na kosmetyki, ale z drugiej strony jak firmy mają traktować tak, a nie inaczej jak sami nie stawiamy na zapłatę za naszą pracę?


Poza tym:
* wypożyczanie produktów do testów - nie dość, że firma nie chce zapłacić ani nie dać niczego w barterze to po wysyłce wysyła informację, że po recenzji produkt należy odesłać...
* wysyłanie wybrakowanych produktów: zużytych lub używanych - nie żartuję. Sama się z tym nie spotkałam, ale inne blogerki z tego co mi wiadomo tak. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy wysyła do Was e-maila firma z zapytaniem o współpracę, podajecie adres, a w przesyłce dostajecie do połowy zużyty krem czy perfumy...

W jednym ze wywiadów Kominek powiedział słowa, z którymi w pełni się zgadzam. Blogerki się nie szanują, a konsekwencje tego NIESTETY widać :)
"W kółko powtarzam blogerom, by odrzucali dziewięć na 10 propozycji i brali tylko najlepsze. Jednak wolą uprawiać żebractwo. Zwłaszcza blogerki modowe i kosmetyczne. Są największym łajnem blogosfery, bo przez nie ludzie myślą, że bloger żyje z gratisów."
To psuje rynek!
Zachowanie firm to jedno, ale jest ono w dużej mierze konsekwencją naszego zachowania. Zacznijcie siebie cenić, a inni również będą to robić.


Czytelnikom zależy na otrzymywaniu treści wysokiej jakości, a bloger musi o to zadbać i najzwyczajniej w świecie się rozwijać, udoskonalać swojego bloga. Sfinansowanie powierzchni reklamowej o określonym targecie, skierowanej do lojalnej grupy odbiorców - taką grupę zapewniają właśnie blogi. I tu koło się zamyka, bo jeśli firmy nie będą traktować poważnie reklamę na blogach, stracą je jako kanał komunikacji z dobrze wyselekcjonowaną grupą odbiorców, blogerzy źródło utrzymania, a czytelnicy lubiane medium. 

A jakie są wasze doświadczenia ze współpracy z firmami? 

CZUJESZ SIĘ NIEDOCENIANY? CHYBA ZNAM POWÓD.


Zawsze to, co będziesz przeżywał będzie najbardziej znaczące dla Ciebie. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie dojść do zrozumienia tego, co jest w Twojej głowie i tego, z czym walczyłeś do tej pory. Ludzie mogą dostrzec Twoje starania, ale nikt na pewno nie dowie się o twoich nieprzespanych nocach, trudnościach i słabościach, z którymi musiałeś się zmierzyć. Wiesz czemu?

Dlatego, że wszyscy inni widzą tylko wycinek ciebie. Dostrzegają korzyści wynikające z twojej pracy, ale nie wiedzą ile czasu na to poświęciłeś ani nie poczują tego wszystkiego co działo się w twoim wnętrzu. Dlatego zazwyczaj oceniają to, co robisz - jako obserwatorzy - jako zwyczajne i łatwe, czasem nawet chaotyczne, absurdalne i pozbawione sensu, podczas gdy dla ciebie jest to wiele.

Tylko, że takiego 'obserwatora' nie obchodzi to, co jest dla Ciebie ważne bardziej, a co mniej, jakie są twoje marzenia i cele czy jakimi priorytetami się kierujesz. Żaden z nich nie przeżyje za Ciebie życia, dlatego uważam, że lepszym wyjściem zamiast szukanie docenienia i uznania wśród innych jest zaczęcie od siebie. Skupienie się na swoim wnętrzu, własnych potrzebach, budowaniu wewnętrznej siły, która stale rośnie dzięki sukcesom i osiągnięciom. Nie ma nic złego w tym, jeśli pochwalimy samych siebie, słowa są naprawdę mobilizujące. Skoro zakończyłeś czymś sukcesem, udało ci się, to czemu nie?

Tylko, że właśnie problem tkwi właśnie w tym, że wielu z nas szuka poklasków u innych. Ot tak, bo bez dobrego słowa nie czujemy się doceniani. Czasem wychodzimy z siebie, staramy się jak najlepiej aby zakończyć jakieś projekty, trudne zadania z sukcesem angażując w to wszystkie swoje możliwości... i nic. Tylko, że sęk tkwi w tym, że nikt nie doceni ciebie, tak jak ty sam. A przynajmniej nie tak, jakbyś tego oczekiwał. 


Do rozwiązania tego na przód trzeba wysunąć kilka refleksji... przede wszystkim postaw pytanie: 

'dlaczego ludzie nie doceniają tego co robię'?

1. Nie masz wiary w siebie, czyli oceniasz siebie negatywnie albo zbyt nisko, masz obniżone poczucie wartości lub się z nią nie zgadzasz. Uważasz swoją całą wkładaną pracę, cechy za zbyt pospolite, do tego masz wrażenie, że niczego w życiu nie dokonałeś. Podążasz zawsze za innymi albo się do nich porównujesz, a swoje sukcesy uznajesz za coś przypadkowego.

Prawda jest taka, że najbardziej wychwalani są ci, którzy głośno mówią o tym, co robią, do czego dążą oraz ile kosztowały ich osiągnięcia. Na co więc czekasz?

2. Przyznajcie, że każdemu zdarzyło się kiedyś 'odrzucić' słowa docenienia. Mam na myśli tu typowe "oh, przestań, to nic takiego" w momencie, kiedy ktoś zachwala naszą pracę. Dostajemy komplement, po czym go nie przyjmujemy i odtrącamy, zamiast powiedzieć zwyczajnie 'dziękuję', tak jakbyśmy faktycznie na niego zasługiwali.

3. "Bo to nic wielkiego". Czyli zajmujesz się czymś i wydaje Ci się to zwyczajną sprawą. Wszystko przychodzi Ci z łatwością, wszystko wykonujesz dobrze, można na tobie polegać, dotrzymujesz terminów... a czy inni również?

Trudno ocenić to obiektywnie, bo to kwestia perspektywy. Ale ją zawsze można zmienić, dlatego ważna tu będzie informacja zwrotna od innych na temat tego, co jest naszą wyjątkową cechą. Może ludzie w końcu dostrzegą w Tobie coś więcej niż tylko Terminatora i że w każdą swoją pracę wkładasz mnóstwo wysiłku, który zasługuje na docenienie. Zapytaj! Nic na tym nie stracisz.


4. Nie zaznaczasz swoich granic, robiąc zadania za innych i wykonując rzeczy, które nie nalezą do Ciebie.

Okej, nic się nie stanie, jeśli zrobisz coś raz z własnej woli, poświęcisz na to czas, ale z czasem ludzie mogą uznać to za powszechne zjawisko, zwłaszcza jeśli dajesz innym poczucie przekonania, że to co robisz nie jest niczym nadzwyczajnym. A wtedy zaczną wyręczać Tobą swoje obowiązki, które - jak wiadomo - nie są tym samym co przysługi - za nie nie każdy jest wdzięczny. Postrzega się to jako oczywistość.

5. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. czyli inni traktują ciebie tak jak ty traktujesz innych.

Zadaj sobie pytanie, kiedy ty ostatnio okazałeś komuś wdzięczność, doceniłeś lub skomplementowałeś swoich znajomych czy bliskich. Przyznanie komuś, że robi coś dobrze to zawsze jakiś krok do przodu - dajesz komuś poczucie, że zasługuje na uznanie.

Również Ty nie bagatelizuj drobnych gestów w Twoją stronę, przysług jakie czasem ktoś dla Ciebie zrobi, po prostu okaż wdzięczność i najzwyczajniej podziękuj. Osobie, która ją wyraża o wiele bardziej chce się dziękować i gratulować, nawet za te najmniejsze osiągnięcia.

SKORO COŚ CIĘ WKURWIA, TO POWIEDZ O TYM WPROST


Ani ja, ani Wy nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. I bardzo dobrze. Pewność jest nudna i sprawia, że przestajemy się starać, a przecież w tym tkwi cały sens relacji. Z tym, że coraz częściej na swojej drodze spotykam ludzi, którzy myślą inaczej. Twierdzących, że samo się ułoży i że jak 'coś ma być, to będzie'. Gówno prawda. Nawet nie będziecie w stanie zauważyć, kiedy wpadniecie w mentalne gówno. Kiedy zmieni się Wasz sposób myślenia, relacje z bliskimi Wam ludźmi, jak bardzo rzeczywistość będzie próbować przypierdolić Wam w twarz. Dążycie do tego, co trwałe, ale przyznajcie sami, że prawda jest inna. Nic nie jest permanentne. Związki się rozpadają, przyjaźnie się rozpadają. Nie macie pewnej deklaracji, że to co macie teraz, będzie z Wami na zawsze. Jeśli chcecie coś na dłużej, to musicie o to dbać, prosta sprawa. Samo w życiu nic się nie psuje, ale też samo się nie układa.

Dziwi więc mnie fakt, kiedy słyszę, że jakiś związek/przyjaźń nie przetrwała tylko dlatego, bo ludzie nie umieją ze sobą rozmawiać. Tą powierzchowność, gdy rozmawiamy z drugim człowiekiem. Przecież nieszczerość bardzo łatwo zauważyć. Ja nie chcę mieć zakłamanych ludzi w swoim otoczeniu, przebywać z nimi dłużej niż to konieczne. Bo wychodzę z założenia, że jak coś nas wkurwia, to powinniśmy powiedzieć o tym wprost, a nie trzymać w sobie. Przykrywanie i udawanie, że wcale nie ma żadnego problemu to jedna z najgorszych możliwych opcji. Wolę dostać wartościowy opierdol, za to co zrobiłam, by wyciągnąć odpowiednie wnioski i popracować nad swoim postępowaniem niż żeby ktoś nie rozmawiał ze mną na temat tego, co zrobiłam źle.


No a nie? Nie rozumiem tego strachu przed nadawaniem 'etykietek' przez inne osoby na nas. Bo moi drodzy, charakter to nie jest to co zostało nam dane na zawsze, nad nim możemy pracować. Człowiek może się zmienić. I to, że zostaliście określeni danym słowem, niekoniecznie właśnie pozytywnym, nie oznacza, że jakimś sposobem nie będzie się dało tego "oderwać".

Dajesz innym przyzwolenie na traktowanie Ciebie, w takim stopniu na ile i jak im pozwolisz. Jeśli przyzwyczaisz ludzi do wchodzenia Tobie na głowę, do złego traktowania i braku szacunku - oni będą to właśnie robić.

Nikt nie zasługuje na to, by traktowano go z jakiegoś powodu gorzej. Jeśli coś Ci nie pasuje, to głośno o tym mów. Oburzaj się, dawaj do zrozumienia, że Cię to po prostu wkurwia. Tylko ty jesteś w stanie ustawić taką granicę, która spowoduje, że ludzie będą Cię szanować tak, jak ty tego chcesz.

THAI SUN CZYLI TROCHĘ O TAJSKIM MASAŻU


Azja słynie z bardzo świetnej jakości masażu. Na Filipinach można spróbować ich w wielu rodzajach, najbardziej jednak jest popularny masaż relaksacyjny. ;-) Możemy skorzystać również z masażu chińskiego, z bańkami bądź też z olejkami. Poruszam ten temat, dlatego że dzisiaj skupimy się na masażu tajskim. 

Znany on jest głównie z powodu bardzo dobrych właściwości. Ma formę energicznego, głębokiego masażu, którego korzenie sięgają Tajlandii sprzed tysięcy lat. Zgodnie z legendą sztuka tajskiego masaży powstała z myślą o leczeniu dolegliwości samego Gautamy Buddy, a także pomagała odzyskiwać sprawność szlachetnie urodzonym z królewskich rodów panujących w tym czasie w Azji. 

Thai Sun to sieć profesjonalnych salonów tajskiego masażu, które znajdują się w trzech lokalizacjach: w Warszawie, Krakowie oraz Wrocławiu. Dbają o najwyższą jakość świadczonych usług - odwiedzając dowolny salon możemy mieć pewność, że trafimy w ręce profesjonalnych tajskich masażystek, które swoje umiejętności i doświadczenie zdobywały wiele lat w tradycyjnych szkołach masażu w Tajlandii. Wyjątkowy klimat buduje również orientalna muzyka, dalekowschodni wystrój salonów oraz zapachy olejków aromatycznych sprowadzanych prosto z odległej Azji. Wszystkie masaże odbywają się z użyciem najwyższej jakości naturalnych kosmetyków i balsamów oraz na specjalnie przygotowanych stanowiskach.


Decydując się na tradycyjny masaż tajski mamy okazję doświadczyć na własnym ciele wielu korzystnych technik m.in. jogi pasywnej, elementów shiatsu, dzięki którym będziemy lepiej funkcjonować. Techniki te stopniowo ewoluowały konkurując zwycięsko ze szkołami masażu z całego  świata, dzięki czemu ThaiSun oferuje całą gamę różnych odmian tradycyjnego tajskiego masażu zaczynając od masażu wybranych partii ciała poprzez masaże z wykorzystaniem olejków aromatycznych, a kończąc na funkcjonalnych masażach sportowych lub zbawiennych dla odporności masażach stemplami ziołowymi, które wschodnia medycyna wykorzystuje jako obronę w walce ze sztanami zapalnymi.

Tajski masaż ma wiele zalet. Przede wszystkim poprawia krążenie i zwiększa elastyczność oraz zakres ruchów. Rozluźniony organizm lepiej radzi sobie z lękiem i stresem, a sam masaż poprawia nasz nastrój. Może złagodzić objawy depresji jak i stanów lękowych (zaznaczam, że poprawa to nie to samo, co wyleczenie!). Redukuje również ból pleców, co dla osób pracujących przy komputerze wydaje się być idealną opcją. Badania pokazują, że pacjenci ze schorzeniem, popularnym bólem krzyża, którzy leczyli się tajskim masażem czuli się lepiej niż ci, którzy stosowali tradycyjną terapię.
Masaż tajski zmniejsza także stres i poprawia odporność. Dlatego większość opinii o nim jest pozytywna. Osoby uczęszczające na ten masaż chwalą siłę nacisku, głębokie rozluźnienie mięśni. Niektórzy twierdzą, że pewne techniki są bolesne i fakt, masaż ma być mocny, odczuwalny, ale nie może powodować bólu! Koniecznie skonsultuj to z masażystą.

Wpis powstał przy współpracy z ThaiSun

JAK STWORZYĆ DOBREGO BLOGA CZ.2


Naprawdę, prowadzenie bloga nie jest wcale takie proste jak mogłoby się wydawać, jednak najlepiej od samego początku podejść do tego na poważnie: stworzyć szablon, logo, pracować nad dobrym formatem zdjęć; postawić na jakość, uczyć się i rozwijać, by twój blog był tym miejscem, z którego będziesz naprawdę dumny.

Tego bloga założyłam w marcu 2015 roku, ale dopiero teraz uważam, że tak naprawdę robię dobrą robotę. Trochę zajęło mi to czasu, by móc siebie docenić. Mimo, że wiem, że temat blogowania nie jest prosty, to daje o wiele więcej niż niektórym się wydaje - musiałam nauczyć się swobodnego poruszania w social media, podstaw języka HTML, grafiki komputerowej; rozszerzyłam wiedzę na temat marketingu i obróbki zdjęć, ale oprócz tego zdobyłam o wiele ważniejsze umiejętności. Chciałabym, by moje blogowanie docierało do większości także 'zza kulis', dlatego tak często dzielę się tu swoją wiedzą :) Dziś przychodzę do was z drugą częścią o tym, jak blogować. Cz.1 znajdziecie tutaj: KLIK


Miej pomysł na siebie
... i na content, który umieszczasz w internecie. Pamiętaj o realizowaniu własnych pomysłów nie patrząc na to, jakie aktualnie są trendy w blogsferze albo na to, co robią inni. Szczerość według mnie jest najważniejsza w tym, co robimy, a na pewno zawsze zostanie doceniona. ;--)

Pisz po prostu o tym, o czym chcesz mówić; nie ma nic gorszego niż pisanie "na siłę". Mogą być to wpisy na przykład o twoich zainteresowaniach, o tym co chcesz przekazać albo o swoich przeżyciach, którymi chciałbyś się podzielić z innymi.

Jeśli na swoim blogu dzielisz się ponadprzeciętną wiedzą, którą masz w określonym temacie nie bój się doradzać. Dobra rada to wartość. Oczywiście to nie jest tak, by wciskać ludziom porady o czymś o czym nie ma się zielonego pojęcia, ale skoro jeśli ja mam na przykład trochę wiedzy dotyczącej tworzeniu designu stron, to czemu by się nią nie podzielić? Nigdy nie zaobserwowałam opinii typu, że się 'wymądrzam', a wręcz przeciwnie - wdzięczność za pomoc.

Myśl kompleksowo
Prowadzenie bloga to nie tylko dodawanie zdjęć i tekstu, a również bycie swoim własnym marketingowcem, grafikiem komputerowym, pomysłodawcą zdjęć, księgową czy twórcą tekstów, także to co składa się na bycie blogerem to nie ograniczona ilość poświęconego czasu. Poza tym - blogowanie nie polega na pisaniu chwilowych tekstów; zanim cokolwiek wystukasz na klawiaturze, musisz zastanowić się nad problemem, który chcesz poruszyć. I know, możesz powiedzieć, że "nie masz nic do powiedzenia". E tam, to tylko takie pierdolenie. Każdy ma.

Zastosuj tzn. 'oś tematyczną bloga'. Mając konkretne zainteresowania masz szansę na skupienie wokół siebie podobnych osób, z którymi także na żywo nie byłbyś w stanie przestać gadać! :)


Inspiruj się
Osobiście czerpię inspiracje z rożnych czasopism, w których zawarte są tematy, do których potem nawiązuje na blogu; z różnych stron internetowych jak DDOB, Bloglovin; ale też z książek jak na przykład "Ostatni świadkowie" autorstwa Swietłany Aleksiejewicz. Wszystkie tematy, nawet te, które nie poruszam tutaj sobie zapisuję i z czasem uzupełniam. Najlepiej od razu je zanotować, bo zdarza się na drugi dzień  można w ogóle o nich nie pamiętać.

Uwielbiam efekty pracy profesjonalnych fotografów, dlatego z tego też również można czerpać inspirację. Myślisz, że istnieje jakiś reżyser, który nie oglądał filmów? Albo fotograf, który nie przeglądał zdjęć? Nie. Zrób więc eksperyment - znajdź chociaż chwilę na przeglądanie prac innych twórców.

Oprócz tego, jeśli robisz zdjęcia staraj się, by tworzyć je w mieście, na tle jakichś budynków oraz żeby były one przejrzyste i jasne. Tło zdjęć - jeśli jesteś blogerką modową - decyduje o przyjęciu całej stylizacji, całego zdjęcia przez czytelnika, bo musi tzn. wpasować się w jego poczucie estetyki. Niekiedy tło zmienia charakter całego stroju i tego jak zostanie odebrany, dlatego najlepiej przy sesjach preferować zabudowę miejską. Wydaje mi się, że jest bardziej taka "surowa" i prostsza.

Wspieraj innych
Polecaj to, czego polecenia jest warte. Zauważyłam, że blogerzy zamiast wzajemnie się wspierać, udostępniać ciekawe i inspirujące artykuły, by zachęcić również swoich czytelników do ich przeczytania patrzą z zazdrością i klikają 'czerwony krzyżyk'.  Znam mnóstwo początkujących blogerów, którzy ciężko pracują na swój sukces,  ale raczej nie zapowiada się na to, aby ten sukces nadszedł. W dobie całego internetu często wartościowe treści giną, bo jest to środowisko wyjątkowo zagracone, a my zadowalamy się byle jakością, a uwierzcie mi, że jest naprawdę dużo ludzi, którzy są dobrzy w blogsferze.


Buduj relacje
Kiedyś spotkałam się z określeniem, aby nie odpowiadać na komentarze czytelników, ponieważ traktowane jest to jako nabijanie sobie statystyk. Bzdura - budowanie relacji z czytelnikami, 'rozmowa' w komentarzach to świetna sprawa - przecież to twoje zdanie chcą poznać.

Wyścig z czasem
Panuje zasady kto pierwszy ten lepszy, ale po co? Przecież to nie jest tak, że tematyka, którą podjął się jakiś bloger jest zajęta, bo on ją pierwszy poruszył. Najważniejsza jest unikatowość i własny styl w pisaniu, aby to wszystko co robimy podchodziło od nas, zgodnie z naszymi opiniami i wartościami, tak więc pisz zgodnie z własnym planem nie zwracając większej uwagi czy temat był już wcześniej powielany przez większość - stwórz go na swój własny sposób.

Bądź systematyczny
Trochę hipokryzja z mojej strony, bo sama przez dłuższy czas nie dodawałam tu niczego nowego, ale było to spowodowane brakiem czasu. W dodatku zaraz wyjeżdżam za granicę do pracy, więc następny post ukaże się za miesiąc. Jednak zazwyczaj nie miałam problemu z regularnym wrzucaniem wpisów (wstawiam tu coś co tydzień/dwa tygodnie). Musisz pamiętać, że czytelnik wchodząc na stronę, na której się nic nie okazuje, odchodzi, dlatego regularne blogowanie jest tak bardzo ważne.

8 NAJWAŻNIEJSZYCH KROKÓW, DO TEGO JAK STWORZYĆ DOBREGO BLOGA


ZACZNIJ OD TEGO, O CZYM CHCESZ PISAĆ
Tematyka musi zainteresować ludzi, ale powinna być również związana z tym, co przedstawiasz na blogu. Jeśli siedzisz w kategorii 'moda', nie możesz pisać w tym samym czasie o polityce - może to zniechęcić ludzi.
Twórz treści wartościowe - tutoriale, historie, poradniki - ludzie tego szukają, odpowiedzi na ich potrzeby, wyszukiwania w Google. Nie kopiuj też tego, czego dokonali już inni bądź przygotuj coś na ten sam temat, ale we własnym, unikalnym stylu; czerp inspiracje z pasji - bo niby skąd czerpać motywację do tworzenia genialnych treści? Odradzam, aby od razu brać się za tworzenie bloga kategorii lifestyle - są one najtrudniejsze do prowadzenia ze względu na różnorodność treści. Najważniejsze jest to, aby robić swoje i nie kierować się innymi i tym, co przedstawiają - blogowanie to przyjemność, a nie obowiązek! Analizuj także statystyki, by zobaczyć co działa, jakie tematy, wpisy cieszą się największą popularnością.

POMYŚL O WYGLĄDZIE BLOGA
Wartościowa treść to nie wszystko, warto też uwzględnić design. Czytelnik nie może męczyć się przy czytaniu; i mam tu na myśli między innymi jasną czcionkę na ciemnym tle czy też strony, na których znajduje się multum banerów, informacji czy dodatków, które odwracają uwagę. W mniemaniu czytelnika blog w takim stylu będzie "niechlujny", co oznacza brak profesjonalizmu i niepoważne podejście do blogowania.

Wybierz też szablon, który nie jest darmowy, aby zwiększyć budowanie profesjonalnego wizerunku. W ten sposób, czytelnik nie będzie odnosił wrażenia, że czyta taki sam blog jak tysiąc innych, na których już przebywał. Poza tym, płatne wyglądy mają sporo opcji konfiguracji i niezły support. Dobrze jednak było by też, gdybyś umiał sam tworzyć strony. Jako jednych z moich plusów jako bloggera jest to, że mam podstawową wiedzę o designie i programowaniu, dzięki czemu jestem w stanie zrobić wiele rzeczy samodzielnie i wszystko wygląda tak, jak sama chcę. Minus jest jednak taki, że trzeba na naukę poświęcić wiele czasu, a to kosztuje niekiedy o wiele więcej niż wszystkie pozostałe opcje razem wzięte.

Pomyśl również nad identyfikacją wizualną, o której pisałam tutaj - KLIK. Wymyśl prostą, nieskomplikowaną nazwę oraz logotyp, ustal także w ustawieniach kolorystykę, dopasuj nagłówek (nie powinien być ani za mały ani też za duży), format czcionki, postów i zdjęć, które publikujesz.


DODAJ PRZYCISKI DO INNYCH SOCIAL MEDIA
... w widocznym miejscu. Skoro była wzmianka o designie, pamiętaj również, aby przy jego tworzeniu umieścić je tak, aby za pomocą jednego kliknięcia czytelnik mógł znaleźć się na Twoim Fanpage czy Facebooku - to z pewnością ułatwi kierowanie się po blogu odwiedzającemu. Ja mam prosty, przejrzysty pasek menu, ale można też wyjść z inną inicjatywą - buttony typu "Polub mnie na Fb", ikony społecznościowe z profilki.pl czy linki przekierowujące. 

RÓB DOBRE ZDJĘCIA
Nie wstawiaj zdjęć robionych jakością kalkulatora - moim zdaniem w takim wypadku są już lepsze artykuły bez nich. Zrób profesjonalną sesję, która ma na celu pokazanie Ciebie. Pomyśl nad tym, jakie fotografie chcesz umieścić na stronie głównej, w zakładce "o mnie" czy na pasku bocznym - i na podstawie tego stwórz cały content. Świetnie sprawdzają się te "zza kulis". Czyli - jeśli prowadzisz bloga podróżniczego  - opublikuj zdjęcia z wyprawy; jeśli kulinarnego - pokaż siebie podczas pracy.

Czasem jednak zdarza się tak, że brak czasu powoduje, że nie ma gotowej sesji do następnego artykułu, dlatego warto niekiedy zajrzeć do darmowych banków zdjęć. Polecę trzy z nich, z których korzystam najczęściej:

Kaboompics


MMT
gdzie szukać darmowych zdjęć

ZAPLANUJ STRATEGIĘ PROMOCJI W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH
Facebook, Instagram, Youtube, Bloglovin -  ale oczywiście, nie musisz używać ich wszystkich na raz! Najlepiej, abyś wybrał jeden i to na nim skupił całą uwagę.

Facebook to moje ulubione miejsce. Codziennie publikuję posty w grupach blogerskich; mam również konto na Instagramie i Asku, ale to dzięki Facebooku dotarło do mnie najwięcej czytelników, tak więc koncentruję się na nim. Pamiętaj jednak fakt, że promocja w social media to nie przekazywanie między sobą "suchych" informacji (wstawianie samych zdjęć, postów z bloga), a budowanie bliższej więzi między Tobą, a twoimi czytelnikami - inspiruj, opowiadaj historie, zaplanuj coś ciekawego!

Opracuj również plan działania, by wiedzieć, co robić, gdy brak Ci motywacji do dalszego blogowania i nic już Ci się nie chce albo, gdy statystyki stoją w miejscu. Droga w prowadzeniu własnej strony wcale nie jest prosta, pamiętaj o tym jak wielki wysiłek włożyłeś, by znaleźć się tu gdzie teraz jesteś! Naprawdę, masz wielki kawał roboty za sobą. 

UŻYWAJ AWATARA PRZY KOMENTARZACH, UDZIELAJ SIĘ
Awatar - czyli niewielka grafika znajdująca się przy komentarzu, który publikujesz. Nie bądź też tzn. bloggerem widmo. Udzielaj się, odpowiadaj na pytania, konwersuj z czytelnikami. Po prostu bądź.



BĄDŹ AUTORYTETEM W BLOGSFERZE I WYSZUKIWANIACH GOOGLE

W blogsferze: buduj zaufanie - jeśli czytelnik wie, że na Twojej stronie znajdzie wartościowe i unikatowe treści, na pewno nie raz będzie do Ciebie wracał. Twórz unikalny styl, własną osobowość - postaw na swoją kreatywność, zrób coś niebanalnego.

W wyszukiwaniach google: umieść adres swojego bloga we wszystkich wartościowych katalogach stron, oczywiście nie zapominając o podaniu słów kluczowych. Pamiętaj też to, że nie jesteś sam w sieci! Nawiązuj konwersacje z innymi blogerami, poznaj ich, przeprowadzaj wywiady i publikuj.

NIE TRAKTUJ BLOGA JAKO TABLICĘ OGŁOSZEŃ
Oddzielaj propozycje współpracy od tych, których na pewno się nie podejmiesz od tych, które Cię zainteresowały. Nawet jeśli prowadzisz bloga w celach zarobkowych nie usprawiedliwia to wstawiania milionów bannerów, reklam i irytujących okienek wyskakujących w najmniej odpowiednim momencie. Najważniejsza jest treść, a więc wszystko inne jest dozwolone pod warunkiem, że nie kłóci się ono z zawartością artykułów.

Najważniejsze jednak jest po prostu to, aby kreować wszystko powoli, tworzyć w sposób, jaki najbardziej Tobie odpowiada i eksperymentować - uczenie się na błędach to najlepszy nauczyciel - to ty wiesz przecież najlepiej, co odpowiada Tobie oraz co zostanie docenione przez Twoich czytelników.