SMAKINABOCZNIAKI - CZYLI SKLEP Z PASJĄ - WYHODUJ RAZEM ZE MNĄ BOCZNIAKI!
U MNIE ZAGOŚCIŁY CZTERY ODMIANY BOCZNIAKÓW:
- boczniak łyżkowaty - jest wartościowym składnikiem diety, jest bogatym źródłem białka, błonnika, witamin z grupy B, minerałów takich jak potas, fosfor, magnez, cynk i żelazo. Wspomaga walkę z infekcjami oraz chorobami, zawiera antyoksydanty pomagające zwalczać wolne rodniki, opóźniając proces starzenia i chroniąc komórki przed uszkodzeniem. Temperatura do optymalnej uprawy tych grzybów wynosi 15-25°C,
- boczniak różowy - bogaty w nienasycone tłuszcze, pomaga także w redukcji stanów zapalnych w organizmie. Dodanie go do diety może pomóc w utrzymaniu zdrowia i dobrej formy - ze względu na niską zawartość tłuszczów nasyconych, może wspomagać utrzymanie zdrowego poziomu cholesterolu. Temperatura do optymalnej uprawy tych grzybów wynosi 18-30°C,
- boczniak sakura - zawiera przeciwutleniacze, które pomagają w walce z chorobami serca, cukrzycą i chorobami nowotworowymi, jest źródłem błonnika, witamin oraz minerałów, w tym witaminę D i potas. Temperatura do optymalnej uprawy tych grzybów wynosi 18-30°,
- boczniak perłowy - jest niskokaloryczny, dzięki czemu jest atrakcyjnym składnikiem diety. Zawiera wiele składników odżywczych (białko, witaminy z grupy B, z grupy D) oraz polisacharydy, które mogą wspierać odporność i działać jako naturalne wzmacniacze układu immunologicznego. Temperatura do optymalnej uprawy tych grzybów wynosi 13-25°C.
JAK UPRAWIAĆ BOCZNIAKI?
Należy w pierwszej kolejności naciąć opakowanie w kształcie litery X, starając się nie uszkodzić grzybni ani też nie odchylając folii. Do każdego opakowania mamy dołączoną buteleczkę, którą należy wypełnić wodą i spryskiwać grzybnię 2-3 razy dziennie. Najlepsze miejsce dla grzybni to piwnice czy garaże. Miejsce z dala od źródeł ciepła, bezpośredniego nasłonecznienia. Z możliwością wietrzenia pomieszczenia oraz odpowiedniej temperatury w zależności od odmiany grzyba. Pierwsze efekty powinny pojawić się po kilku dniach (pojawiają się małe grzybki), a po około 7 dniach od pojawienia się owocników możemy cieszyć się grzybami.
My dwa grzyby postawiliśmy w korytarzu w zacienionym miejscu, natomiast dwa pozostałe w szopce. Możecie zauważyć rezultaty, pierwsze zdjęcie zrobione po trzech dniach, natomiast drugie zostało zrobione po pięciu dniach. Grzybki rosną naprawdę szybko!
CO TO ZNACZY, ŻE MASZ DEPRESJĘ? PO PROSTU JESTEŚ SMUTNY, TAK?
KURSY ONLINE - JAKIE I DLACZEGO WARTO BRAĆ W NICH UDZIAŁ?
Poszerzanie wiedzy i kompetencji w domu to idealna opcja, jeśli tak jak ja chcesz uzyskać certyfikat, ale nie masz czasu na wyjazdy. Nie chodzi o samo zdobycie "papierków", ale o dobór takich kursów, które znacząco Cię rozwiną i będą potwierdzeniem Twoich umiejętności. Internet daje nieograniczony dostęp do stałego rozwoju nie tylko w zakresie pasji i hobby, ale również w sferze zawodowej, więc czemu by z tego nie skorzystać? :)
Kursy online - gdzie i dlaczego warto brać w nich udział?
Drugi kurs, który wybrałam to Visual merchandising - profesjonalny kreator przestrzeni handlowej. Umożliwił mi zdobycie umiejętności w prosty i wygodny sposób. O czym jest? Najprościej mówiąc o urządzaniu sklepów oraz ich witryn, eksponowaniem produktów w sposób przyciągający klientów. Dzięki znajomości zasad merchandisingu można doskonale komunikować się z klientem i wpływać na jego decyzje zakupowe. Dzięki opanowaniu techniki kreowania przestrzeni handlowej będziemy umieć stworzyć środowisko sprzyjające przyjaznym i skutecznym zakupom, dzięki czemu klienci wracają do sklepu. Na stronie podano informację, że aby przyswoić wiedzę musimy poświęcić 35 godzin. Szczerzę mówiąc, nie mierzyłam ile czasu zajmie mi zapoznanie się z poszczególnymi materiałami. Na pewno dłużej niż w przypadku kursu związanego z marketingiem, bo mimo, że mam trochę doświadczenia w merchandisingu moja wiedza nie była aż tak bardzo obszerna i z wieloma wiadomościami miałam styczność po raz pierwszy. Koszt tego kursu to 220 zł.
Jestem bardzo zadowolona z kursów. Uzyskałam bardzo dużo praktycznych informacji, które na pewno przydadzą mi się nie raz w pracy związanej z tymi dziedzinami. :) Dostałam także dużego kopa do działania. Ta, w życiu bywa różnie, raz jest lepiej, a raz gorzej, a w moim przypadku zazwyczaj to drugie. Przyznaję, że z natury jestem leniwym człowiekiem, a na samą myśl, że czeka mnie zaraz matura, to wszystkiego mi się odechciewa. I tak jak brak chęci do czegokolwiek mnie nie opuszcza, tak takie szkolenia bardzo mnie motywują i przypominają - Hello! Masz coraz mniej czasu, weź się w końcu za robotę. Czerpanie motywacji od najlepszych bardzo buduje. Dobrze, że przynajmniej mam już za sobą egzaminy zawodowe.
Szkolenia online pozwalają także na znaczne zaoszczędzenie pieniędzy, ponieważ są o wiele tańsze, co w przypadku osób bezrobotnych bądź dysponującymi ograniczonymi środkami finansowymi jest bardzo istotne. Nie trzeba ponosić kosztów na dojazdy ani na utrzymanie w przypadku dłuższych szkoleń. Szczególnie warto decydować się na pierwsze edycje, kiedy to autorzy dopiero testują materiał i startują z naprawdę promocyjnymi cenami. No i fajnie jest potem wpisać sobie taki kurs w CV - pracodawcy z pewnością rzucą na to oko. ;)
NIE SZUKAJ DRUGIEJ POŁÓWKI. ZNAJDŹ DRUGĄ CAŁOŚĆ.
Filmy zaraziły nas ideą, że życie w pojedynkę jest nieszczęśliwe. Miliony scen, w którym zjawia się książę na białym koniu z bukietem czerwonych róż, po czym następuje wymiana nieśmiałych spojrzeń, kiedy spojrzenia przypadkowo się krzyżują oraz przejażdżki w świetle księżyca, bo przecież tylko w taki sposób można sprawić, by życie miało jakąkolwiek wartość i sens. Oprócz tego wielkie dramaty i kryzysy z utartymi schematami jak w 'Modzie na sukces'; telewizja, w której pełno programów, a w nich castingi jak w 'Rolnik szuka żony', w których ludzie szukają miłości - takiej niby szczerej i prawdziwej.
Takie trochę warunkowanie poczucia wartości. Że niby sens nie nadaje realizowanie siebie, pasja, poznawanie świata, a nawet nie praca - tylko po prostu druga osoba. A gdy już ją mają przy sobie chcą przykuć się do niego łańcuchem i żeby wszystko wzmocnić i zebrać na sile wypowiadają magiczne słowa rodem z piosenek disco polo - 'bez ciebie to chuj'.
W fazie analizowania - bywa, że nawet jeśli historia par zachowujących się jak stare małżeństwo przypomina tą niczym wyciągniętą z bajek to i tak po kilku latach zdarza się tak, że się rozpada. Wtedy sobie myślisz jak to... Przecież tak do siebie pasowali. Bardzo możliwe, ale dopuść też ten fakt, że to co uważasz za idealne, wcale takie nie jest. A bynajmniej nie zawsze. Sami sobie tworzymy taką otoczkę, która sprawia, że żyjemy w pełnej pewności, że wszystko jest świetnie i bardzo dobrze układa się innym, a tu okazuje się, że jest inaczej i że po tych kilku latach związku nie ma nic. I że wszystko było takie do dupy.
Bo nic nie dzieje się bez przyczyny.
Wiesz, myślę, że nie ma szans na zbudowanie fajnej, satysfakcjonującej relacji jeśli rozpaczliwe będziemy szukać kogoś, dla kogo będziemy całym światem. Większość ludzi tego nie widzi - dopiero kiedy jesteśmy kompletni, bez żadnej wyrwy na duszy, która bezlitośnie krzyczy "daj mi miłość" i mamy swój świat; coś, co sprawia, że jesteśmy z siebie dumni, poświęcamy na to swój czas; jest to czymś, co nas cieszy i jesteśmy w tym najlepsi - jest szansa na stworzenie czegoś pozytywnego.
A wiesz dlaczego?
Bo w momencie, gdy zawężasz swój cały świat do tej jednej osoby, a ona odchodzi, odnosisz wrażenie, że twój świat tak jakby właśnie się skończył oraz, że straciłeś jakąś cząstkę siebie. Prawda? Prawda. To teraz przybij mi piątkę, przychyl kielona i przyznaj, że mam rację.
Trzeba być przede wszystkim usatysfakcjonowanym z siebie, a nie szukać poparcia u ukochanej osoby i liczenia na pochwały. Znaczy, wiecie, to jest ważne, bo poczucie wsparcia i pomoc to taki jeden z fundamentów, ale związek z kimś, kto potrzebuje ciągłego przekonywania, że jest czegoś wart; licznych potwierdzeń, że jest jedynym powodem, dla którego ta druga osoba jeszcze nie skoczyła z dachu bywa męczący. To mam na myśli.
Ludzie mają na siebie ogromny wpływ, czerpią inspirację, siłę, wymieniają się poglądami. Muszą być dla siebie przyjaciółmi, z których bije radość, bo to właśnie przyciąga ludzi do siebie.
***
Nie szukaj więc drugiej połówki - znajdź drugą całość, która będzie stać za twoimi plecami i krzyczeć, że dasz radę. Właśnie o to chodzi. Sama też dasz, on sam też, ale dobrze wiesz, że razem możecie jeszcze więcej. To na pewno lepsze niż tanie chwyty z romansów.
Naturalne, wegańskie kosmetyki Zielone Laboratorium
Cera sucha
Cera sucha charakteryzuje się matowością, towarzyszy jej uczucie napięcia i pieczenia skóry twarzy, stąd też wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Podstawowym zadaniem jest ciągłe nawilżanie, dlatego warto sięgać po kosmetyki zawierające w swoim składzie ceramidy, peptydy czy kwas hialuronowy.
Cera tłusta
Cera tłusta produkuje nadmierną ilość sebum, przez co wykazuje tendencje do świecenia się. Pory są rozszerzone, a skóra posiada szary, ziemisty koloryt. Należy unikać tłustych kremów mogących powodować dyskomfort, a wybierać te z zawartością cynku, miedzi czy siarki, które działają przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie oraz matująco na strefę T twarzy (czoło, nos, broda).
Cera mieszana
Cera mieszana to połączenie cech cery suchej oraz tłustej. Powoduje pojawienie się wielu wyprysków - skóra w pewnych strefach produkuje nadmierną ilość sebum, zaś w pozostałych jest przesuszona (policzki, część czoła). Dobranie odpowiedniego żelu myjącego to podstawa w pielęgnacji cery mieszanej. Zaleca się unikanie takiego, który w składzie ma alkohol etylowy. Dobrze wysusza obszary zbyt tłuste, jednak niestety silnie podrażnia miejsca suche.
Krem do twarzy do stosowania na dzień jak i zarówno na noc. Olejek ze śliwki oraz z wiesiołka fantastycznie nawilżają skórę. Idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania.
Te serum to ratunek dla odwodnionej i przesuszonej skóry! Dlaczego? Zawartość kwasu hialuronowego oraz polisacharydów świetnie chroni przed utratą wody. Serum jest także bogate w delikatne kwasy owocowe złuszczające łagodnie naskórek, ekstrakt z wierzby i kwas salicylowy redukujące zmiany trądzikowe. Kwas hialuronowy to substancja, która występuje naturalnie w ludzkim ciele. Niestety, wraz z naszym wiekiem, jego produkcja maleje, przez co skóra traci zdolność wiązania wody, a co za tym idzie, właściwe jej nawodnienie. Dlatego serum polecane jest szczególnie w pielęgnacji skóry suchej i przesuszonej, wrażliwej, skłonnej do zaczerwień i podrażnień. Wygładza jej strukturę, poprawia jej elastyczność i ogólną kondycję.
Zawarty w tym elixirze jest prebiotyk - inulina sprzyjająca rozwój pożytecznych bakterii chroniących naszą skórę przed szkodliwym działaniem oraz ma działanie nawilżające. Jest tu także ekstrakt z Quinoa, który jest bogaty w żelazo, magnez i cynk oraz witamina B2 dająca zastrzyk energii komórkom skóry.
Moja opinia: Kosmetyki używam nadal aczkolwiek stosuję już je jakiś czas, dlatego mogę co nie co o nich powiedzieć. Przede wszystkim, co mi się podoba, to lekka konsystencja. Nie lubię np. kremów tłustych bądź o teksturze masła, zbitych i gęstych. Kosmetyki Zielone Laboratorium szybko się wchłaniają, pozostawiając skórę nawilżoną, odżywioną i gładką. Często towarzyszy mi uczucie napiętej skóry, ma też tendencję do przesuszania natomiast krem do twarzy, bogaty elixir oraz multifunkcyjne serum świetnie o nią zadbały i zapewniły komfort przez cały dzień. Moja twarz jest teraz bogatsza o różne składniki aktywne, naturalna mikroflora jest zadbana, co jest kluczowe dla utrzymania jej zdrowia i odporności na codzienne zanieczyszczenia.
Cenię sobie produkty ze składnikami pochodzenia naturalnego, wegańskie - są przede wszystkim delikatniejsze dla skóry, a jednocześnie dzięki nim dbam o środowisko, dlatego jeszcze nie raz z pewnością sięgnę po produkty Zielone Laboratorium. Co więcej, są wygodne w użyciu, ponieważ opakowania zawierają pompkę.
A wy? Stosowaliście już produkty tej firmy?
Post powstał przy współpracy z marką Zielone Laboratorium




















