DOCENIAM. DLATEGO CELEBRUJĘ CODZIENNOŚĆ


Wcześniej zdarzało mi się widzieć świat w samych czarno-białych kolorach. Dopiero odkąd znam Go w każdej złej sytuacji mam nadzieję na lepsze jutro. Mimo świadomości, że czasem się nie udaje i niekiedy może zabraknąć odrobiny szczęścia, patrzę w przyszłość z podniesioną głową. Potrafię dostrzec szczęście w codzienności, nawet w najdrobniejszych sprawach. Wspólnie przeżywamy emocje: smutek, żal, ale również wdzięczność i radość. Wspólnie też nabywamy coraz więcej doświadczeń, wiemy o sobie coraz więcej, pomagamy sobie nawzajem i wspieramy. Miłość to piękne uczucie, a w raz z miłością istnieje jednocześnie przyjaźń. I jestem mega wdzięczna losowi, że było mi dane Go poznać. 

Uwielbiam, kiedy o tak po prostu dostanę miłą wiadomość na dobranoc. Wiadomość, której napisanie zajmuje dosłownie chwilę, a wywołuje błogi uśmiech na twarzy. I człowiekowi lepiej się śpi, bo wie, że jest ktoś taki, kto myśli o nim. Uwielbiam słyszeć dwa najpiękniejsze słowa na świecie, Kocham Cię. Podobno mężczyźni nie są zbyt wylewni w swoich uczuciach, dlatego myślę, że trafiłam na wyjątek.

Nie ma nic piękniejszego niż druga osoba, która poświęca nam swój czas i daje obecność. Ktoś, dla kogo jesteśmy ważni, kto zapyta, jak minął dzień. Ktoś, kto myśli o nas zaraz po przebudzeniu, albo kiedy kładzie się spać. Dla kogo nawet największa problem w związku nie staje się barierą nie do pokonania. Bo miłość to nieustanna praca. Trzeba ze sobą rozmawiać, każdego dnia otwierać się na siebie, dziękować za wspaniałe momenty, ale również wyciągać wnioski z tych gorszych. Mam czasem wrażenie, że właśnie TAKA prawdziwa miłość to towar deficytowy. Dlatego cieszę się, że trafiłam na Jego. Na kogoś, kto mnie wesprze zawsze; z kim mogę porozmawiać o wszystkim i kto znajdzie czas nawet w najbardziej zabieganym dniu. Z kim jestem po prostu szczęśliwa i dzięki Jego obecności każdy następny dzień jest jeszcze lepszy od poprzedniego.

Życie składa się z chwil. I każdą z tych chwil doceniam. Każde przeżycie jest inne i może już drugi raz się nie powtórzyć. I myślę, że to jest kluczowy przepis na szczęście. Dostrzeżenie, jak cudownych ludzi ma się wokół siebie.
___________________________________________________________________________
Pamięć niestety bywa ulotna, a wszystkie wspomnienia chciałabym zachować jak najdłużej. Celebrować czas, który wtedy zatrzymał się dla NAS. Dzięki przeglądaniu zdjęć uświadamiam sobie, jak wiele momentów i pozytywnych chwil działo się w moim życiu właśnie dzięki niemu. W takich momentach cieszę się, że mam manię fotografowania prawie wszystkiego, bo te  najważniejsze mogę mieć zachowane na... papierze.

Zdjęcia online można wywołać na najlepszej jakości papierze fotograficznym dzięki FotoPrint. (dostępne są również kubki ze zdjęciem, t-shirty ze zdjęciem).

Wpis powstał przy współpracy z firmą FotoPrint

JAK ODNALEŹĆ SWÓJ STYL?


To, jak wyglądamy i jak się czujemy ze sobą jest ściśle powiązane. Odpowiedni ubiór to taki, w którym dobrze się czujemy, a co za tym idzie - taki, który dodaje nam pewności siebie, wpływa pozytywnie na postrzeganie własnej osoby, potrafi zwiększyć poczucie własnej wartości. Odpowiednio dobraną stylizacją możemy ukryć mankamenty swojej sylwetki, ale również podkreślić jej atuty. Choć jestem zdania, że poczucie własnej wartości nie powinniśmy "odnajdywać" jedynie w ubraniach, a głównie we własnej osobowości, to mimo wszystko musicie zgodzić się ze mną, że nasz wygląd znacząco wpływa ma samoocenę. Ubiór potrafi wydobyć piękno :)

Od czego więc zacząć?
Myślę, że pierwszym krokiem do odnalezienia własnego stylu i piękna każdej z nas, jest oświadczenie sobie, skąd wzięła się nasza niska samoocena (jeśli taką mamy). Bez zaakceptowania swojego wyglądu (który jest kluczem do sukcesu), swoich mocnych i słabych stron (które często są postrzegane niesłusznie, bo zazwyczaj sami wymyślamy sobie kompleksy), nie możemy ruszyć dalej, bo będziemy zawsze postrzegać siebie krytycznym okiem. Dopiero w momencie, gdy siebie pokochamy, będzie nam łatwiej bawić się stylem, eksponować swoje atuty, podkreślać swoją kobiecość oraz charakter.

WŁASNE UPODOBANIA
Nie mam na myśli, aby się "szufladkować", określać swojego stylu ubierania jedną nazwą. Swój własny styl ubierania potraktuj jako grupę elementów, które podobają Ci się, są dla Ciebie odpowiednie i przede wszystkim pasują do siebie, bo spójność gra tutaj dużą rolę. Wtedy w szafie nie będzie panował chaos i może - jak to kobietom się zdarza - nie będziemy jej otwierać mówiąc po raz kolejny 'nie mam co na siebie włożyć'. Chyba każda z nas kiedyś tak powiedziała, nie mylę się? :)

A więc... Musisz przejrzeć własną szafę. Odłóż rzeczy, których nie masz już zamiaru nosić. Czyli te, które przestały Ci się podobać; takie, które są już małe bądź za duże, zbyt zniszczone itp. Uwierz mi, jak człowiek cały czas dokupuje nowe ubrania, a rzadko robi selekcję starych, to trochę się tego zbiera :) Pewności siebie nie nabierzemy przecież chodząc chodząc w za małych lub za dużych ubraniach. Oczywiście jednak wszystko w graniach rozsądku. Jeśli masz duży budżet, to spoko, możesz wyrzucić wszystko za jednym zamachem i kupić nowe. Ale nie oszukujmy się - mało kto może sobie na to pozwolić.


Warto wiedzieć, co do nas pasuje najbardziej, co lubimy nosić. Posiadanie ubrań, które naprawdę odzwierciedlają naszą osobowość i preferencje są naprawdę świetną sprawą. Dzięki również próbowaniu nowych fasonów (najlepiej jest poznać typ swojej figury, aby wiedzieć co do nas pasuje najbardziej), wzorów oraz kolorów sprawdzamy, w czym czujemy się dobrze. Jeśli chodzi o ostatnią wspomnianą rzecz, sekret tkwi w analizie barw, które są namalowane na naszym ciele. Chodzi o zabarwienie skóry, oprawę oczu i ich kolor. Ja np mam piegi i rumieńce i mogę je pięknie wydobyć, łącząc je z takimi samymi odcieniami, jeśli chodzi o ubiór.

Uwzględniam też czy moje ubrania są odpowiednie do stylu życia, jaki prowadzę. Kupuję ubrania uniwersalne; takie, w których będzie mi wygodnie wybrać się na zakupy czy na spacer, rower. Choć czasem miałam problem w co się ubrać na imprezę - wszystkie moje ubrania są jakby 'zwyczajne'? Za każdym razem stałam przed szafą i głowiłam się, co nałożyć, aby wyglądać jakoś w miarę :D Chyba czas zainwestować w kilka eleganckich perełek. :) Najważniejsze to chyba mieć ubrania pasujące na każdą okazję ;)

Jeśli macie okazję, by komuś podarować prezent, to odsyłam Was na Koszulkowy.pl - m.in. koszulki z hobby, koszulki z nadrukiem. Koszulki idealne np na prezent dla motocyklisty :) Specjalnie dla Was mam kody rabatowe -15% do wykorzystania w tym sklepie (są aktywne do 31 października 2020) - KZUL95RI, YEJSVLQ4, 28INRVMC. Są one jednorazowego użytku, więc kto pierwszy, ten lepszy! :) Poza tym, sklep ma również asortyment, który można wykorzystać na każdą okazję (hobby, zawody, święta, Dzień Mężczyzny itp.)



Masz swój własny styl i w 100% Ci on odpowiada, czy jednak chciał(a)byś coś zmienić?

Wpis powstał przy współpracy z Koszulkowy.pl

HOUSE DETAILING - CZYLI JAK SPRZĄTAĆ EFEKTYWNIE :)


Należę do tych osób, które doceniają pozytywny wpływ organizacji własnej przestrzeni, a z racji tego, że sprzątanie potrafi zająć naprawę dużo czasu, zawsze szukałam sposobu na to, jak robić to szybko i efektywnie. Lubię estetyczne i przejrzyste wnętrza, cenie sobie porządek i zorganizowanie, bo to ma zbawienny wpływ na moje samopoczucie. Dobrze zaplanowane pomieszczenie, spełniające swoje funkcje, pełne światła i harmonijnie dobranych przedmiotów bardzo wpływa na komfort codziennego życia. Przerwa na oddech po ciężkim dniu i możliwość odpoczynku w wygodnym fotelu to właśnie to, co każdy z nas potrzebuje. 

PORZĄDEK OGÓLNY
Jest bardzo łatwy do utrzymania. W uporządkowanym pomieszczeniu lepiej się funkcjonuje. Uwielbiam urządzać wnętrza i zależy mi również na tym, aby dobrze się w nich czuć, dlatego wszystko powinno mieć swoje określone miejsce. Rzeczy pochowane do szafek, łóżko pościelone, a ubrania nie zalegają na krzesłach lub fotelach. Każdy przedmiot ma zorganizowaną przestrzeń i wydzielone szafki, szuflady i pojemniki. Nic wtedy mnie nie rozprasza, nic nie leży bez przyczyny na wierzchu ani nie psuje ogólnego wyglądu wnętrza. W czystych i uporządkowanych wnętrzach, gdzie każda rzecz ma swoje miejsce, milej spędza się czas, nic nie rozprasza i można zyskać czas, bo odnalezienie jakieś rzeczy zajmuje dosłownie chwilę. Pomyśl, ile czasu zajmuje Ci szukanie czegoś, gdy się spieszysz. Gwarantuje, że znacznie więcej niż czas, który trzeba poświęcić na regularne porządki. :) Wystarczy wypracować sobie nawyk.

MINIMALIZM
Minimalizm to porządek. Cenię sobie minimalizm, tu głównie chodzi o harmonię i spokój. Im mniej jest rzeczy w danej przestrzeni, tym łatwiej nad nimi panować i utrzymać czystość, bo bałagan bierze się głownie z nadmiaru rzeczy :) To niebywałe, ile przedmiotów potrafimy bezmyślnie zgromadzić. Ile rzeczy trafia do naszego domu zupełnie przypadkiem, a potem miesiącami przekładamy je z miejsce na miejsce.

Jeśli czegoś nie lubisz, nie potrzebujesz, nie używasz, nie chcesz albo nie masz na to miejsca, to pozbądź się tego. Ja co jakiś czas dokładnie przeglądam wszystkie swoje rzeczy i wyrzucam te, które z pewnością już mi się nie przydadzą: stare zeszyty, notatki, gazety, podręczniki czy jakieś duperele. To samo tyczy się kwestii zawartości mojej szafy. Wolę mieć mniej przedmiotów, ale takich, które faktycznie używam, a nie zastanawiam się, jak je schować przed światem.

SENTYMENTALNOŚĆ
W sumie to tego nie używam, ale może kiedyś się przyda.
A w tym byłam na naszym pierwszym spotkaniu.
Zostaw to, zajmę się tym później.

Każdy ma zupełnie inną wrażliwość i dla każdego dana rzecz może mieć zupełnie inne znaczenie. Ale warto pomyśleć czasem czy sterta pewnych rzeczy faktycznie jest tym, co chcesz zachować. Przez sentyment z mieszkania robi się graciarnia, a przecież nie o to chodzi :)


ODPOWIEDNIE PRODUKTY
Sprzątanie nie obędzie się bez dobrych środków do sprzątania, a uwierzcie mi, nie jeden środek miał sprawić cuda, a w rezultacie nie pomagał. Dlatego teraz podczas sprzątania towarzyszą mi produkty firmy HouseDetailing, które naprawdę mogę polecić. Są delikatne, pięknie pachną, a do tego wszystkiego mają piękne opakowania z minimalistycznym designem.  I przede wszystkim są skuteczne.

Meble czyściłam środkami o zapachu cynamonu oraz lawendy, które zostawiają po sobie nie dość, że pięknych zapach, to również błyszczące powierzchnie. Nie zawierają barwników syntetycznych, stworzone są ze składników biodegradowalnych, a butelki, w których zawarty jest produkt, są wykonane z plastiku pochodzącego z recyklingu. Oba produkty w cenie po 18 zł :) Do paneli użyłam koncentratu o delikatnym zapach cynamonu do codziennej pielęgnacji podłóg drewnianych, również olejowanych. Płyn nie pozostawia smug, za to jednak w pomieszczeniu bardzo przyjemny zapach. Polubicie na pewno ten środek, tylko musicie go kupić :) Za jedynie 14 zł :)

Powietrze odświeża zapach Sunset Beach - kompozycja owoców tropikalnych w cenie 25 zł :)


PORZĄDEK ZEWNĘTRZNY
Mam tu na myśli systematyczne sprzątanie. Ścieranie kurzu, odkurzanie dywanów, umycie łazienki, mycie okien czy podłogi. Jeśli chodzi o kurz to z pewnością minimalna ilość mebli pozwoli nam na zaoszczędzenie czasu na tej czynności. W łazience, która jest ciepłym i wilgotnym miejscem, również ważne jest utrzymywanie czystości, ze względu na namnażające się tam bakterie. Regularnie wyrzucam puste opakowania, które tylko zajmują miejsce. Na widoku zostawiam minimalną ilość kosmetyków - tylko te, które używam codziennie. Nie robię wystawy swoich szminek, podkładów, tuszów do rzęs itd, bo to powoduje chaos we wnętrzu  - wszystko trzymam w jednym pudełku. To samo tyczy się kuchni - wyznaję zasadę: im mniej, tym lepiej. Wszystko jest schowane do szafek, poukładane, a miejsca na przyrządzenie posiłków jest dość sporo.

Wpis powstał przy współpracy z firmą House Detailing

PERSO.IN, CZYLI TEST OSOBOWOŚCI - NA CZYM POLEGA I DLACZEGO WARTO GO ZROBIĆ?


Osobowość jest tym, co wyróżnia nas od innych ludzi. Taką odmienność warto zaakceptować. Każdy z nas ma inne perspektywy i cele. Niektórzy nastawieni są na budowanie własnego biznesu, a część woli pracę na etacie. Inni chcieliby być popularni, a jeszcze inni dobrze czują się z tym, jak po prostu jest. Często też porównujemy się do innych i choć według wielu osób potrafi nas to zmotywować do działania, często działanie może być zupełnie odwrotne. Tracimy wtedy wiarę w siebie, we własne możliwości i czujemy się gorsi od osoby, z którą próbujemy się porównać, a przez to poczucie własnej wartości może jeszcze bardziej się obniżać. Jest jedna osoba, z którą powinniśmy się porównywać.

Z samym sobą.

Swoje mocne i słabe strony możemy poznać dzięki Perso.in - narzędziu diagnostycznym pozwalającym poznać różnice między ludźmi. Napisała do mnie Pani Patrycja, psycholog, z propozycją współpracy. Pierwszy raz słyszałam o czymś takim i uznałam, że test osobowości może być czymś ciekawym - poza tym fajnie będzie podzielić się o nim na blogu :)

Dostałam własny link do strony internetowej, na której mogłam wypełnić test. Zrobienie go zajęło mi około 15 minut. Był to kwestionariusz, w którym pytania były zdaniami twierdzącymi opisującymi preferencje/zachowania w rożnych sytuacjach. Po uzupełnieniu go przeanalizowane zostały moje odpowiedzi i wyliczone wyniki osobowości. Na ich bazie otrzymałam 45-stronnicowy raport, które pokazuje naturalne predyspozycje i zawiera instrukcje jak wykorzystać osobowość w życiu prywatnym i zawodowym. Na początkowych stronach zawierał pięć cech z wyraźnie zaznaczonymi wynikami na skali.

Dla przykładu mogę pokazać jak to wygląda:



Oczywiście to tylko mała część badania, całym się niestety nie podzielę. Dzięki tym pięciu cechom możemy szerzej spojrzeć na nasze emocje, myśli, uczucia i zachowania. Kolejną częścią raportu były style funkcjonowania. Jest ich aż dziesięć i zawierają pogłębiony opis naszej osobowości, dzięki którym możemy już konkretnie pracować nad sobą.


Dla przykładu, styl zainteresowań:

Czy warto zrobić test Perso.in?

Myślę, że warto zrobić taki test dla siebie. Dzięki temu badaniu możemy poznać skąd pochodzą nasze różne zachowania. Umożliwia on głębsze poznanie siebie oraz to, jak się ze światem na co dzień komunikujemy. To może być impulsem do zmiany na lepsze; zmian, które pomogą nam lepiej porozumiewać się z otoczeniem, ale często i po prostu dla lepszego zrozumienia siebie. Sam koszt badania (bez omówienia wyników) to koszt 187 zł, ale w planie jest obniżka do 149 zł. Natomiast cena raportu z omówieniem zależna jest od trenera, z którym rozmawiamy, jednak średnio jest to 400 zł. Fakt, koszt badania z omówieniem jest duży biorąc pod uwagę przeciętny budżet domowy - 400 zł - choć z pewnością jest to bardzo ciekawe doświadczenie. To dobra opcja dla młodych osób szukających swojej drogi życiowej; takich, którzy nie wiedzą co robić w życiu. I przede wszystkim dla tych, którzy mają niskie poczucie własnej wartości - test pozwala poznać nasze mocne strony.

Co sądzicie o Perso.in? :)

PREZENT DLA WIELBICIELA ZWIERZĄT Z MYGIFTDNA


To już nie pierwszy wpis z ofertą firmy MyGiftDna. Do tej pory ukazały się na blogu wpisy z pomysłami na prezenty z okazji imienin, walentynek czy dla sportowca. Ten post jednak dotyczy pomysłów na podarunki dla Wielbicieli Zwierząt :)

Animals - zestaw 3 mini wałki do ciasta
Firma oferuje duży wybór pięknych wzorów na wałkach, od prostych deseni, po bardziej skomplikowane, wykonane laserem oraz - oczywiście - personalizowane wałki z imieniem. Ja, z racji tego, że wpis dotyczy pomysłów na prezent dla ulubieńca zwierząt, wybrałam zestaw Animals. Produkty zostały wykonane z bardzo dobrej jakości drewna bukowego, dzięki czemu są trwałe. Przede wszystkim są też dekoracją w kuchni prawdziwej Pani Domu. Wgłębienia w drewnie są na tyle głębokie, aby równo i dokładnie odbić się na materiale, na którym chcemy uwiecznić wzór. Należy jednak pamiętać, że ciasto podczas pieczenia nie może zmieniać swojej postaci, tzw. nadmiernie rosnąć, ponieważ wzorek nie przetrwa. Odpadają więc wszystkie przepisy, w których używany jest proszek do pieczenia, a także większa ilość tłuszczu. Oprócz jednak ciasteczek, wałki mogą być wykorzystywane również na masie cukrowej czy marcepanowej. Produkty są 100% produkcji polskiej (firma RollingWoods), co ma wprawdzie odzwierciedlenie w cenie (119,99 zł), ale idzie ona w parze z jakością.



Ręcznik o wymiarach 70x140cm, w kolorze ecru wykonany ze 100% naturalnej bawełny charakteryzuje się znakomitą chłonnością, puszystością i miękkością, ozdobiony jednym z dostępnych w ofercie MyGiftDna haftowanych wzorów, który powstał przy użyciu hafciarki komputerowej. W tym przypadku jest to Miki + imię - personalizacja nadaje charakteru. Grawer jest niesamowicie ładny i trwały. Ręcznik jest bardzo dobry gatunkowo - świetnie chłonie wodę, a po praniu 'nie kulkuje się', nadal jest miękki i przyjemny. Ręcznik kosztuje 79,99 zł i dodatkowo można wybrać opcję zapakowania na prezent, która wynosi 19,99 zł.


W zakładce 'Wielbiciel zwierząt' mamy jeszcze więcej propozycji pomysłów na prezenty. Jednym z nich jest kubek Kot - zmieniający kolor. Myślę, że taka rzecz to fajna sprawa, picie ulubionej kawy czy herbaty w słodkim, kocim  kubku, który pod wpływem temperatury zmienia swój kolor :)

Podobają Wam się propozycje?

Wpis powstał przy współpracy z firmą MyGiftDna

ZDROWY STYL ŻYCIA WCALE NIE OZNACZA RESTRYKCYJNEJ DIETY - MITY I DBANIE O ORGANIZM


Zdrowy styl życia jest coraz bardziej w modzie. Powstaje o nim coraz więcej książek, blogów, nie trudno też trafić na programy o takiej tematyce. Ale nie oszukujmy się - to nie jest tak, że jak już się postanawia żyć zdrowo, to ta opcja będzie zawsze najatrakcyjniejsza. Trudno jest żyć zdrowo, podczas gdy cały świat kusi nas frytkami, pizzą, hamburgerami i słodyczami. Poza tym, łatwiej jest czasami posłuchać tego głosiku w głowie, który mówi 'nie idź na trening', 'od jutra też możesz zacząć' albo 'po co ci to wszystko'.

Przyznam sama szczerze, że wiele razy próbowałam. Najdłużej wytrwałam chyba miesiąc i było to tak dawno, że prawie tego nie pamiętam. Później moje podejścia do zdrowego stylu życia kończyły się na tym, że przez pierwsze kilka dni (jeśli do tylu w moim przypadku dotrwałam :D) faktycznie trzymałam się swojego postanowienia, ale później znowu zjadłam coś niezdrowego. Coś, czego powinnam unikać, ale zbyt słaba wola wygrała. Mówiłam sobie, że jeszcze mogę przecież najeść się na zapas, bo 'od jutra znowu zacznę'. I tak w kółko. Bo wbrew pozorom, sami przyznajcie, że nie tak łatwo jest odłożyć wszystkie te niezdrowe rzeczy. Głównie dlatego, że są cholernie pyszne, poza tym, coraz mniej czasu ma się na gotowanie, więc wybór stołowania się na mieście wydaje się być lepszą opcją. Od niedawna zaczęłam swoją przygodę z gotowaniem, ale wciąż mam do siebie żal o to, że za mało eksperymentuję w kuchni. Internet jest całą masą kopalni zdrowych przepisów, a ja mało z niej korzystam. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie znajdę więcej czasu na ich testowanie :)


Pierwszą rzeczą, od jakiej moim zdaniem należy zacząć, to zapoznanie się z mitami na temat zdrowego odżywiania. Ujemne kalorie, kaloryfer w tydzień, jedzenie zimnych rzeczy? Brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe. Niestety większość nadal uważa, że tak się da. Albo wierzy w magiczną moc suplementów, które mają sprawić, że zrzuci się pięć kilogramów w trzy dni. Co do ujemnych kalorii i jedzenia zimnych rzeczy niestety się nabrałam. Specjalnie spalałam więcej kalorii niż tyle, ile dany produkt zawierał. I jadłam też dużo zimnych rzeczy, bo gdzieś usłyszałam, że jedząc je spali się więcej kalorii, bo organizm musi ogrzać je do odpowiedniej temperatury. Głupota, prawda? Prawda.

Punkt drugi to zamiana. Białe pieczywo (pszenne) na ciemne (razowe, żytnie). To samo tyczy się makaronu. Te właśnie rzeczy dostarczą nam błonnik i nie będą nas faszerować zapychaczami. Dużo innych rzeczy można zamienić. Np. majonez na jogurt grecki, serki na zwykły twaróg z dodatkiem owoców. I wbrew pozorom, te rzeczy wcale nie smakują gorzej, cenowo też nie różnią się jakoś szczególnie mimo, że u niektórych panuje wciąż przekonanie, że zdrowa dieta kosztuje znacznie więcej.

Trzecia rzecz to brak przesady. Jak już zaczynałam swoją przygodę ze zdrowym stylem życia, zawsze popełniałam jeden, kluczowy błąd. Restrykcyjnie trzymałam się tego, aby nie zjeść przypadkiem czegoś niezdrowego, zamiast odrzucać pewne rzeczy powoli i stopniowo. W rezultacie po jakimś czasie "rzucałam się" na fast foody czy słodycze, które nagle przecież wyeliminowałam. Teraz już wiem, że tak nie można. Masz ochotę na kostkę czekolady? Ok, zjedz. Jeśli w domu nie masz nic "twojego" do zjedzenia, tylko biały chleb, to też zjedz. Lepiej wprowadzać zmiany stopniowo niż od razu nakładać na siebie ostre restrykcje. ;-)

Zdrowe odżywianie nie jest wyrokiem. Robimy to przede wszystkim dla siebie. Dla mnie w szczególności ważne jest dbanie o mój organizm i ogólne samopoczucie. Dla osób żyjących w biegu i nie mających czasu na przygotowywanie posiłków idealnie sprawdzi się catering, taki jak CateringowyDo dyspozycji mamy catering biznesowy (kanapki bankietowe, przekąski koktajlowe, sałatki, desery itd.), indywidualny (chrzciny, komunie, wesele, konsolacje, imprezy), catering na wigilię oraz Wielkanoc. Warto podkreślić, że firma oferuje usługi nie tylko na terenie Warszawy, ale i Polski. Klienci cenią ich za smak potraw, gdyż do ich przygotowywania wykorzystywane są składniki najwyższej jakości. Dania Cateringowy to również korzystanie z sprawdzonych receptur - tradycyjnych przepisów kuchni polskiej, ale nie tylko. W menu można znaleźć także propozycje dań wywodzących się z kuchni państw oddalonych od Polski o tysiące kilometrów np. włoskie tiramisu. Profesjonalizm oraz terminowość to nieliczne z cech, którymi może pochwalić się firma. Zainteresowani? :)

Wpis powstał przy współpracy z Cateringowy

PREZENT NA WALENTYNKI - JAKI WYBRAĆ? - MYGIFTDNA


Pluszowa słodycz, miłość odmieniana w każdych przypadkach. Romantyczne kolacje ze specjalnym menu w restauracjach, zestawy bluz i koszulek dla zakochanych,  bukiety czerwonych róż... Tak, mowa oczywiście o Walentynkach, o święcie, na które każdy ma inny pogląd. Niekoniecznie przychylny. Znam tych, którzy kupują sobie z tej okazji prezenty, ale dla niektórych to wciąż tylko data i nie raz zdarzyło mi się usłyszeć, że 'miłość powinno ukazywać cały rok, a nie tylko raz w roku'. Domyślam się, że dla większości może się kojarzyć to święto z przymusem, wszechobecną tandetą, naciąganym epatowaniem miłości, ale ile ludzi, tyle opinii. Nie zgadzam się ze wszystkimi, ale nie jestem od tego, by oceniać. Ja uwielbiam sprawiać radość najbliższym, dawanie prezentów jest bardzo miłym gestem. Ich wręczanie sprawia mi większą radość, niż ich otrzymywanie. No i tak, Walentynki też obchodzę.

Prezent wcale nie musi być drogi. Ba, śmieszy mnie nawet ta cała gonitwa i bieganie po sklepach, rozmyślanie nad fajnym podarunkiem. Owszem, kreatywności nigdy za wiele, ale nie zawsze w takich świętach chodzi o rzeczy materialne. Nie mówię też, żeby zdawać się na oklepane pomysły jak kolejny kubek albo bokserki (choć idei tego pomysłu na prezent do tej pory nie mogę zrozumieć i nigdy się na niego nie pokuszę). Bardziej chodzi tu o możliwość spędzenia wspólnego czasu, bo prezent może stanowić jedynie dodatek :) Mimo tego dziś przychodzę z kilkoma pomysłami na Walentynki. Romantyczna raczej nie jestem, ale może trafię w czyjeś gusta swoimi propozycjami. 

Bransoletka ze srebra
Grawer na bransoletce i laminacie wykonany jest z użyciem najnowszych technologii laserowych. Firma dysponuje laserem Trotec Laser, dzięki któremu grawer pozwala na osiągnięcie dokładności rzędu setnych milimetra, dzięki czemu personalizacja wygląda niesamowicie! Jest trwały i nawet pod długim użytkowaniu produktu pozostaje nienaruszony i bardzo dobrze widoczny. Każda kobieta lubi prezenty budzące sentyment, dlatego uważam, że bransoletka jest fajnym i niepowtarzalnym rodzajem ozdoby, głównie też ze względu na personalizację.


Polarowy koc
Niby nic, ale takich prezentów nigdy za wiele, głównie z tego względu, że są one praktyczne. Ciepły koc to nieodłączny towarzysz popołudniowych drzemek i chłodnych wieczorów. Koc w kolorze ciemnoszarym firmy MyGiftDna wykonany z mięciutkiego i przyjemnego w dotyku polaru o wymiarach 140x200cm sprawdzi się idealnie w obecną porę roku :) Poza tym może nadać wnętrzu ciepła i przytulności lub go ożywić. Jestem mile zaskoczona jego jakością, ale również haftem, który został wykonany przy użyciu hafciarki komputerowej. Dzięki wysokiej klasie tej maszyny i kreatywnym grafikom haft jest precyzyjnie odwzorowany i przede wszystkim trwały oraz dobrze się prezentuje. Istnieje możliwość umieszczenia własnej grafiki, jednakże ja zdecydowałam się na gotowy projekt. Spersonalizowane rzeczy według mnie to rewelacyjny pomysł. Zarówno mężczyźni jak i kobiety docenią ten sympatyczny prezent.



Mapa zdrapka
Można też kupić coś związanego z tym, co dana osoba lubi :) Jeśli pasjonują daną osobę np. podróże to idealnie sprawdzi się mapa zdrapka. Jest to jeden z najczęściej pojawiających się pomysłów na prezent dla podróżników. Nic dziwnego, ponieważ fajnie jest zaprezentować odwiedzone miejsca na dużej płachcie dobrze wykonanej mapy. Można traktować ją jako swoje dotychczasowe osiągnięcia, ale i również pomaga zaplanować kolejne wyjazdy.


A jakie są Wasze pomysły na prezent z okazji Walentynek? :)

Wpis powstał przy współpracy z firmą MyGiftDna

5 LAT PROWADZENIA STRONY! CZYLI CO DAJE MI BLOGOWANIE


Za kilka miesięcy minie 5 lat odkąd prowadzę tego bloga. Nie wiem jak według innych, ale dla mnie to dość sporo, zważając, że moje pierwsze blogi nie utrzymywały się dłużej niż miesiąc. O powodach dlaczego, możecie przeczytać w moim starym wpisie (KLIKNIJ TU). Na szczęście era zakładania i usuwania w szybkim czasie własnej strony już dawno minęła. ;)

Prowadzenie bloga to chyba najbardziej kreatywna rzecz, jaką mogłam sobie wymarzyć. Dzięki niemu mam motywację, by ciągle uczyć się czegoś nowego. Przez ten cały czas wiele osiągnęłam, prowadzenie własnej strony otworzyło mnie na wiele możliwości. Udało mi się nawiązać współprace z wieloma firmami, ukończyć kursy czy też pisać teksty na zlecenie. Jeden z nich ukazał się w katalogu wnętrzarskim, co mnie bardzo cieszy! To bardzo miłe, że ktoś docenia moją pracę. ;) 

A więc, co daje mi blogowanie? Przez te kilka lat prowadzenia strony...

Przede wszystkim, rozwijam się! 

Miałam okazję w ostatnim czasie uczestniczyć ponownie w kursie, tym razem dotyczył Organizacji i zarządzania salonem kosmetycznym. To była dla mnie zupełna nowość, wcześniejsze kursy Visual merchandising - kreowanie przestrzeni handlowej i Specjalista ds. marketingu, które zrealizowałam dzięki Centrum Rozwoju Personalnego to było nic przy obecnym, bo już wcześniej miałam styczność z zagadnieniami, które się tam pojawiły. Chciałam spróbować swoje możliwości również w kosmetyce. Kurs to idealne rozwiązanie, które wprowadziło mnie w świat beauty. Składał się on z pięciu modułów, a każdy z nich zawierał kilka pytań. Do każdego etapu jest dołączony plik, w którym znalazłam wszystkie zagadnienia potrzebne do zrealizowania szkolenia. Zdobyłam wiedzę z zakresu podstaw kosmetyki, które każdy zarządzający salonem powinien znać, aspektów prawnych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wymogów sanitarnych w prowadzeniu działalności kosmetologicznej, charakterystyki zadań i kwalifikacji personelu salonu kosmetycznego, organizacji czasu pracy salonu oraz podstaw marketingu usług kosmetycznych. Co więcej - w każdym momencie mogę się zalogować i wrócić do treści. Koszt kursu to 210 zł, jednak obecnie trwa promocja - 129 zł. :)

Jeśli chodzi o rozwijanie się - wcześniej też nigdy nie miałam pojęcia o tworzeniu strony od podstawy. Szablon, co prawda, mam pobrany z internetu, ale tylko sam 'szkielet', że tak powiem. Większość rzeczy w wyglądzie strony musiałam sama zmienić, a to nauczyło mnie dużo cierpliwości, bo nie zawsze wychodziło po mojej myśli. Pamiętam, jak próbowałam zmienić kilka szczegółów... w rezultacie niestety pół strony 'posypało się', bo namieszałam w kodach html. A kopii  nie miałam. I musiałam znowu projektować od nowa... :) 

Od tej technicznej strony też dochodzi przecież pisanie. To sztuka, której uczę się i szlifuję cały czas. Do tego dochodzi promocja własnej strony. Nie myślcie, że w miesiąc zgromadzicie milion czytelników, bo to nierealne. Blogowanie częściej przypomina po prostu zwykłe pisanie, więc po prostu trzeba robić swoje i robić swoje. I jeszcze raz robić swoje. A wszystko przyjdzie z czasem. ;) Generalnie regularność robi tutaj dużą robotę (tak, wiem, u mnie z nią bywa rożnie). ;)


Wycena swojej pracy
Pisząc teksty na zlecenie udało mi się trochę zarobić. Na początku ciężko było mi ocenić, ile tak naprawdę wziąć za stworzenie tekstu. Niektórzy blogerzy specjalnie zaniżają swoje stawki, bo boją się, że dana akcja im przepadnie. Ja na wiadomość, że 'cena jest stanowczo za wysoka' zawsze staram się negocjować. Mówię, co mogę zrobić, a czego nie. Nie chodzi tylko o czas, jaki muszę poświęcić. Niestety w Polsce większość osób pomija temat pieniędzy, bo po prostu nie umie o nich rozmawiać. Istnieje przekonanie, że nie wypada głośno o tej kwestii mówić. Ale nie oszukujmy się, w biznesie to jest nieuniknione, bo przecież trzeba się jakoś dogadać. Mam rację? ;)

Wyznaczanie priorytetów
Zdarzyło mi się czasem, że w jednym czasie zebrało mi się kilka projektów. Zazwyczaj próbuję wykonać je jak najszybciej, nie zapominając oczywiście o dopracowaniu w każdym szczególe. ;) Niestety doba ma tylko 24 godziny, a sztuka określenia rzeczy ważnych i ważniejszych wbrew pozorom, nie należy do najłatwiejszych. Niekiedy łapię się sama na tym, że próbuję zrobić kilka rzeczy na raz... a w efekcie nie robię żadnej z nich. Na koniec dnia dopada mnie stres, bo przecież obowiązków coraz więcej, a ja dalej nie zrobiłam tego, co zaplanowałam. Wszystko wynika z tego, że nie wyznaczyłam sobie odpowiedniej kolejności pracy. Dlatego sztuką planowania zajęłam się na poważnie. I z wyznaczaniem priorytetów jest u mnie coraz lepiej.

Brak strachu przed krytyką, wyrażanie własnej opinii i nie porównywanie się do innych
Moje pierwsze wpisy? Trochę takie nijakie, poparte wiedzą z książek albo pisane pod publikę. Bałam się mieć własne zdanie, z obawą o to, co ludzie powiedzą. W międzyczasie zaczęło się to zmieniać. Ile ludzi, tyle opinii. Miałam też skłonność do porównywania się do innych blogerów. To był błąd, bo blogosfera jest naprawdę obszerna, a liczba świetnych blogów ogromna. Chcąc się porównywać, można by oszaleć i popaść w kompleksy. Zamiast tego lepiej nauczyć się czerpać inspiracje.

A co Wam daje blogowanie?

https://www.crp.wroclaw.pl/

Wpis powstał przy współpracy z CRP Wrocław

PODRÓŻOWANIE NA WŁASNĄ RĘKĘ - ZALETY WYJAZDÓW SAMOCHODEM


Powiem szczerze, że trochę dziwnie mi tworzyć wpis o podróżowaniu samochodem, bo odkąd mam blankiet przejechałam mniej kilometrów, niż ktokolwiek na wstecznym. I zawsze, gdziekolwiek bym się nie wybierała, zwykle zajmowałam miejsce pasażera. Tak właśnie z prawa jazdy korzystam. 

Mimo wszystko kocham podróżować, o czym wspominałam już we wcześniejszym wpisie. Podróżowanie to niesamowity rozwój dla człowieka. Jestem przekonana, że jest to świetny sposób na spojrzenie na świat z innej perspektywy. Wzbogaca mnie jako kulturoznawcę, odkrywam dotąd nieznane mi miejsca, doświadczam tyle rzeczy, które na długo zostają w mojej głowie jako wspomnienia. Nieważne jak duże są te podróże: czy wybieram się gdzieś dalej, czy nawet jeśli jest to miejsce w okolicy, każda podróż czegoś mnie uczy. Nie muszę chyba też zaznaczać, że wspólne wyjazdy są o wiele lepsze, niż te samemu. Możliwość podzielenia się wyjątkowymi chwilami, to chyba jedna z zalet, jeśli chodzi o podróżowanie w parze lub w grupie. Masz do kogo się odezwać, podzielić się tym, co piękne, ale i zwątpieniami w gorszych momentach.

Podróżowanie samochodem? Kiedyś zakup samochodu graniczył z cudem. Niby był dostępny w sprzedaży, ale jego cena przekraczała finansowe możliwości przeciętnego Kowalskiego. Dzisiaj (prawie) wszyscy możemy go mieć na wyciągnięcie ręki i to nie za jakieś wybitnie duże pieniądze. I jest chyba najwygodniejszym środkiem transportu. Oferuje nam to, czego inne metody zaoferować nie mogą, a jeśli nawet są tak samo wygodne jak podróż samochodem - to są o wiele droższe.


Podróżowanie samochodem
Na początek oczywiście plan podróży. Środek transportu wiadomy, także czas na wybranie miejsc docelowych i stworzenie szczegółowego planu na wyjazd. Planuję każdy dzień - co będę zwiedzać, szacuje mniej więcej ile zajmie mi czasu dotarcie z punktu A do punktu B. Podróżując samochodem, mam całkowitą swobodę, bo nie muszę dostosowywać się do programu wycieczki. Wyjeżdżam o której i gdzie chcę. Nie ma pośpiechu, nie muszę dostosowywać się do rozkładów jazdy, nie ma też mowy o kupnie biletów. Nie jestem uzależniona od lotnisk ani dworców (choć akurat podróży samolotem chciałabym doświadczyć). Sama wybieram trasę i miejsce postoju. Jeśli mnie po drodze coś zaciekawi, to bez dodatkowej straty czasu mam możliwość tam zajechać.

Nocleg
Zależy mi na klimatycznym miejscu, położonym w spokojnej okolicy - cenię sobie ciszę. Nie chodzi mi o luksusy, ale wygodne łóżko, ciepła woda czy indywidualna łazienka są priorytetami, jeśli chodzi o wybór. Jednakże wiem, że większość osób korzysta z danego dnia aż do samego końca, łapiąc noclegi na trasie, bez ich wcześniejszej rezerwacji. Dlatego samochód daje tą możliwość, że w razie 'w' można w nim przenocować.

Lista rzeczy, które zabieram, a bagaż
Podczas podróżowania na własną rękę z plecakiem, gdzie bardzo dużo się przemieszczam, ograniczam rzeczy do minimum. Ale podróżując samochodem mogę spakować tak naprawdę tyle, ile chcę. Nawet największy plecak podróżniczy nie zmieści tyle, co bagażnik samochodu. Nie muszę martwić się o ograniczenia, jak w przypadku lotu samolotem czy podróży pociągiem. Do auta mogę zapakować o wiele więcej rzeczy, co poprawia komfort podróżowania i przede wszystkim ogranicza koszty podróży. Mam tu na myśli to, że nie mam potrzeby kupowania często droższych produktów na miejscu, poza tym mogę wziąć między innymi lodówkę turystyczną, czy kuchenkę gazową.


Koszty podróży
Każda podróż jest inna pod względem finansowym. Wiele osób uważa, że to właśnie wyjazdy samochodem są najdroższe. Jednak jeśli rozłożymy koszty (paliwo + opłaty drogowe) na kilka osób, podróż samochodem (dealer Honda) często wychodzi taniej niż np. samolotem. Poza tym, można te koszty jeszcze obniżyć, jeśli zamiast stołowania się na mieście, zabierzemy ze sobą sprzęt do gotowania, o czym już wspominałam wyżej (kuchenka gazowa turystyczna).

Możliwość podróżowania na własną rękę to niesamowita przygoda, która daje ogrom satysfakcji i przynosi mnóstwo świetnych wspomnień. Ta radość towarzyszy już od samego początku, gdy przygotowujemy plan podróży, a pakowanie się na dzień przed wyjazdem to już chyba największy szczyt adrenaliny - przychodzi mnóstwo myśli o tym, jaka będzie podróż, co w międzyczasie nas zaskoczy (oczywiście pozytywnie), czy kogoś poznamy itp.

Lubicie podróże na własną rękę? 


Wpis powstał przy współpracy z Autowitolin