JAK RADZIĆ SOBIE Z PRZESILENIEM WIOSENNYM?


Wraz z nadejściem wiosny wiele osób odczuwa spadek odporności, wzmożoną senność, uczucie zmęczenia i brak energii, chwiejne nastroje, brak apetytu, a także osłabioną kondycję włosów, paznokci oraz kłopoty z cerą. Kapryśna pogoda przełomu marca i kwietnia oraz zmiana czasu potrafią silnie wpłynąć na ogólny stan zdrowia i samopoczucie.

Czym jest przesilenie wiosenne?
Przesilenie wiosenne to zestaw objawów, które mogą wystąpić, kiedy przyroda przechodzi wiele stopniowych przemian. Część z nich bywa dla naszego organizmu zbyt gwałtowna, aby mógł się do nich odpowiednio przygotować. Na domiar złego nasz zegar biologiczny musi sobie poradzić z negatywnymi skutkami zmiany czasu z zimowego na letni. Przełom marca i kwietnia to okres, w którym królestwo roślin budzi się z letargu i zaczyna pylić. Dla alergików może się to wiązać z katarem, łzawieniem oczu i innymi objawami. Przeciwko skutecznemu radzeniu sobie z tym nagromadzeniem nieprzyjaznych czynników, nie sprzyja nieprzewidywalność pogody. Nie bez kozery o pierwszych miesiącach kalendarzowej wiosny istnieją przysłowia "w marcu jak w garncu" oraz "kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata". W tym okresie często wychodząc lekko ubrani do pracy z powodu słonecznej, porannej pogody, wychodzimy z biura zastani przez wichurę, deszcz lub gradobicie. Wszystko to sprzyja złapaniu przeziębienia.


Pomysły na walkę ze skutkami przesilenia wiosennego
W okresie przesilenia wiosennego nie musimy czekać z założonymi rękami, aż organizm powie "dość!". Warto w tym czasie przykładać szczególną uwagę do kilku metod zaradczych, które pomogą utrzymać zdrowie w ryzach i dotrwać do ustabilizowanych, łagodnych warunków atmosferycznych, zdecydowanie w mniejszym stopniu wystawiających naszą kondycję na próbę.

Aktywność fizyczna
Nawet rekreacyjne uprawianie sportu pozytywnie wpływa na szereg procesów zachodzących w ciele. Zarówno marsz, trucht, jak i jazda na rowerze sprawią, że dostarczymy organizmowi zwiększone dawki tlenu. Aktywność fizyczna i satysfakcja z niej płynąca wiążę się z wydzielaniem endorfin i serotoniny. Jeśli zdecydujemy się na uprawianie sportu w słoneczny dzień, będzie to miało zbawienny wpływ na poziom witaminy D, tak rozpaczliwie potrzebnej organizmom wymęczonym jesienną i zimową szarugą polskiej pogody. Z tego względu warto również zdecydować się na spacer do pracy piechotą, zwłaszcza w okresie przesilenia wiosennego, gdy w komunikacji miejskiej łatwo "złapać" wirusa przeziębienia lub grypy.


Dieta
Aby przesilenie wiosenne nie stanowiło zbytniego problemu dla osłabionego trudnymi, zimowymi miesiącami organizmu, należy ograniczyć spożycie żywności przetworzonej, napojów gazowanych, kawy. Talerze warto wypełniać daniami pełnymi warzyw i owoców, ponieważ to one dostarczają witamin wpływających na odporność i ogólne zdrowie.

Nawodnienie
W natłoku obowiązków oraz przy obniżonym samopoczuciu łatwo zapomnieć o odpowiednim nawadnianiu się. Nie należy bagatelizować ryzyka odwodnienia się. Jeśli jesteś osobą zapominalską lub lubisz porządkować swój dzień w listę zadań do odhaczenia, możesz dodać tam punkt dotyczący picia wody. Dla tych, którzy preferują powiadomienia z telefonu, istnieje szereg aplikacji przypominających o regularnym piciu wody.

Dbałość o sen
Brak lub niewystarczająca ilość snu może skutecznie obniżyć zdolność do wydajnej pracy, dobrego samopoczucia. Aby, nie mieć problemów z zasypianiem warto postarać się wyplenić niezdrowe nawyki, takie jak za późne (bliskie godziny kładzenia się spać) spożywanie posiłków i napojów, zwłaszcza energetycznych, kawy, ale także słodkich gazowanych. Dużo lepiej skorzystać z ziołowej herbaty uspokajającej. Pewien czas przed snem nie powinniśmy również sięgać po smartfona lub laptopa, generowane przez nie światło niebieskie ma udowodniony negatywny wpływ na zdolność do zaśnięcia. Dużo lepiej zastąpić je papierową książką lub niepodświetlanym czytnikiem ebooków.


Nie bój się przesilenia wiosennego
Wrażliwość na wiosenne przesilenie to nie powód do paniki, ale nie należy bagatelizować negatywnych skutków tego zjawiska. W tym okresie, tak jak i w reszcie roku warto stosować się do zasad zdrowego trybu życia. Jeśli wydaje Ci się, że wczesnowiosenny stan osłabienia, braku energii, problemów z koncentracją, łapania przeziębień, przekracza normę, a suplementowane witaminy i minerały oraz inne działanie nie przynoszą skutku, najlepiej skonsultuj się z lekarzem, aby otrzymać profesjonalną diagnozę oraz wdrożyć metody leczenia problemów.

Tekst przygotował Adam Piotrowski - medmesklep.pl/

NIE MA ZWIĄZKÓW IDEALNYCH, ALE NAWET TE 'DOBRE' SIĘ ROZPADAJĄ


W moim dwudziestotrzyletnim życiu zaczęłam zauważać, że wszystkie związki wokół zaczęły się rozpadać. Momentalnie, jeden po drugim. Nawet te, które uchodziły za idealne, które trwały już dobrych kilka lat i wyglądały jak te z bajki. W których były wspólne plany, mieszkanie, kredyt, a nawet dzieci. Takie, które nie miały prawa się rozwalić, a mimo wszystko jednak to zrobiły. Czar nagle prysł, wspólnych planów już nie ma, a wszystko to, co było tworzone tyle lat, po prostu zniknęło. 

I wtedy pojawia się moment refleksji, że jak to, przecież to niemożliwe. Przecież oni tak do siebie pasowali. No wiecie, chyba jednak nie, skoro postanowili się rozstać. Bo choć wszyscy dobrze wiemy, że takie idealne związki nie istnieją, każde z nich przeżywa wzloty i upadki, że nie ma dwóch takich samych osób, a związek to ciągłe rozmowy i niekiedy kompromisy, to uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Kiedy widzisz jakąś parę, która według ciebie była jak z obrazka, a mimo to drogi tych ludzi się rozeszły - prawdopodobnie widziałeś tylko tą otoczkę, jaką wokół siebie tworzyli.

Kiedy nie żyjesz z danym człowiekiem na co dzień, nie możesz ocenić, jaki jest naprawdę. Czy przypadkiem, kiedy drzwi się nie zamykają, nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy. Że jedno z nich, być może, jest z wygody, albo to, co ich łączy, to tylko przyzwyczajenie.

NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY
Czasem człowiek trwa w tym wszystkim, bo jest pełen nadziei, że może coś jeszcze się zmieni. Że mimo tego, że już jest naprawdę źle, to cały czas wierzy, że sprawy obrócą się jednak o 180 stopni i będzie znów pięknie jak kiedyś. Z kolei drugi człowiek nie wie, że związek to nieustanna praca, że nie zawsze wszystko jest takie proste. Że kiedy przychodzi pierwszy większy kryzys, kiedy nie idzie po jego myśli, zamiast porozmawiać, pakuje swoje manatki i znika ot tak, po prostu. A potem, kiedy emocje opadną, bombarduje wiadomościami o tym, że chce wrócić. Umówmy się - kiedy z kimś jesteś potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa, że ten ktoś mimo drobnych sprzeczek cię nie zostawi, a nie zastanawiania się, czy przypadkiem jutro nie kopnie cię znów w dupę.

Ale to przykład jeden z wielu. Jeśli jednak na horyzoncie pojawia się pierwszy kryzys, nie popadaj w panikę. To nie jest tak, ze jeśli coś już wam nie wychodzi, jesteście od razu skazani na porażkę. Dobrze znasz siebie i swojego partnera, porozmawiaj o tym, co się dzieje i spróbujcie obydwoje znaleźć jakieś rozwiązanie. Nie skupiaj się tylko na sobie, a na was. Wysłuchaj co druga osoba ma do powiedzenia - a może jednak ma rację? Najważniejsze jest to, abyście obydwoje chcieli dojść do porozumienia, bo walczyć w pojedynkę się nie da.

No, a jeśli nie da się już nic zrobić, nie umiecie znaleźć wspólnego języka, czasem po prostu trzeba zadać sobie pytanie: czy jestem szczęśliwy? Czy to jest człowiek, z którym chcę budować wspólną przyszłość? Czy jestem z nim, bo go kocham, a może to już tylko przyzwyczajenie? Może boję się, że nie znajdę nikogo lepszego? A może zaszło to tak daleko, że łączy nas jeszcze kredyt i dzieci, więc lepiej tkwić w tym dalej? No nie. Jeśli jedna osoba walczy, a druga nie wykazuje żadnej inicjatywy, to znak, ze lepiej się rozstać. Będziesz cierpieć, bo mimo wszystko z tyłu głowy będziesz mieć wszystkie dobre wspomnienia, które was łączyły. Te, które tworzyliście latami. Ale nie ma sensu być ze sobą na siłę, skoro wasze drogi już się rozeszły.

Nie ma związków idealnych. Ale nawet te 'dobre'  z pozoru, czasem się rozpadają. Sami sobie wszystko idealizujemy, czar pryska gdy trzeba zmierzyć się z rzeczywistością. Wtedy wiesz, w kim możesz mieć prawdziwe oparcie, a kto nie potrafi cię uszanować. I jeśli byłeś tą osobą, której zależało bardziej to zapamiętaj, że walczyć w pojedynkę się nie da.

Albo obydwie osoby tego chcą, albo nie.
Po prostu.

BIURKO W STYLU SKANDYNAWSKIM - EDINOS.PL


Panuje przekonanie, że ciemne barwy stosowane w nadmiarze lub nieodpowiedniej oprawie mogą przytłoczyć pomieszczenie, ale niekoniecznie! Oczywiście jeśli są umiejętnie dobrane. W wielu pomysłach na nowoczesne wnętrza pojawia się kolor szary, a znaczenie tej barwy urosło w ostatnich latach, gdyż pasuje do wielu stylów wnętrzarskich. Jednym z takich kolorów jest antracyt, który dzięki odpowiedniej oprawie może być elegancki i wyrafinowany, wyeksponuje i podkreśli wyposażenie.

Wybór mebli w kolorze antracytu
Antracyt ma nazwę od skały osadowej, będącą wysokowartościową odmianą węgla. To bardzo ciemna szarość, jednak nie do końca czarna, mniej intensywna. Podnosi atrakcyjność mebla pięknie komponując się z dodatkami. Biurko, które zamówiłam ma lekki akcent tej barwy, a dokładniej półki, które znajdują się po lewej stronie. Idealnie pasuje stylistycznie i kolorystycznie do wnętrza. Ma prostą, lekką konstrukcję, która może być wykorzystywana do codziennej pracy, bądź może pełnić rolę w pokoju młodzieżowym. Nie zajmuje dużo miejsca, a jest bardzo praktyczna.

Po za tym, mebel został zaprojektowany w stylu skandynawskim, a ten wciąż podbija serca projektantów wnętrz. Bazuje przede wszystkim na jasnych kolorach i prostych formach, reprezentuje nieskomplikowaną estetykę i kieruje w stronę minimalizmu. Dzięki temu, że elementy biurka są w kolorze antracytu, idealnie skomponuje się w każdym wnętrzu tego typu. Do dyspozycji mamy również ten sam model w innym kolorze: dąb złoty + biały.


Biurko zostało zamówione ze strony Edinos.pl Nie miałam żadnych obaw co do firmy, ponieważ współpracowałam już z nią i meble są bardzo dobrze wykonane z materiałów wysokiej jakości. I tak było i tym razem. Marka Elior wykonała biurko z wysokogatunkowej płyty meblowej laminowanej, która charakteryzuje się podwyższoną trwałością, dzięki czemu mebel jest odporny na zarysowania i uszkodzenia mechaniczne wszelkiego rodzaju. Bardzo łatwy montaż (do zestawu została dołączona instrukcja).

Na Edinos.pl otrzymujemy 10-letnią gwarancję, a to aż 8 lat więcej od standardowej 24-miesięcznej gwarancji oferowanej na rynku. Mam dla Was również kod rabatowy: edinos50 dla pierwszych 20 osób!

Wpis powstał przy współpracy z firmą Edinos

JAK BYĆ PRODUKTYWNYM I W PEŁNI SKUPIONYM? - FROMPLANTS.ME


Powiedzmy sobie szczerze, obecny świat utrudnia nam bycie produktywnym. Zasuwa tak szybko, że jeśli nie chcesz zostać w tyle, musisz iść razem z nim. Musimy robić dokładnie to, co sobie zaplanowaliśmy i często nakładamy na siebie za dużo obowiązków na raz. Szkolimy się w pięciu dziedzinach jednocześnie, wymagamy od siebie czasem więcej niż jesteśmy w stanie zrobić, tworzymy długie listy rzeczy do zrobienia, cały czas działamy. Bo chcemy być jak najlepsi. Bo chcemy wycisnąć z siebie jak najwięcej. Bo chcemy udowodnić sobie, że możemy więcej. 

I nawet czasem to nie wystarcza, bo mimo tego, że nasz grafik pęka w szwach, kładziemy się spać z poczuciem tego, że nie wykorzystaliśmy dzień produktywnie. Ale to nie o to w życiu chodzi.
 
Kiedy nakładasz za dużo obowiązków na siebie na raz, w końcu twoja produktywność spada. Możesz pracować cały dzień, a nie mieć nic zrobione, bo zaczynasz się rozpraszać albo przeskakujesz z zadania na zadanie, bo nie potrafisz się skupić na jednym z nich. I mimo, że pracujesz po osiem, dziesięć godzin dziennie, masz poczucie, że zrobiłeś tak mało. Czujesz przytłoczenie, że nie dajesz rady, zaczynasz nie wyrabiać się z terminami, lista rzeczy do zrobienia wcale nie robi się krótsza. Niektóre rzeczy zaczynają cię męczyć albo irytować. Nawet jeśli praca jest twoja pasją i kochasz to, co robisz, to wielozadaniowość może cię przerastać, a twój system pracy jest kompletnie do wyrzucenia. 

Uwierz, że mam dokładnie tak samo. Schemat zawsze wygląda mniej więcej tak, że od samego rana planuję co będę robić, pełna motywacji i pomysłów. Doskonale wiem, z czym muszę się zmierzyć i wnioskuje, że kilkanaście godzin, które są przede mną w zupełności wystarczy na uporanie się z obowiązkami. Lubię poświęcić się zadaniowi, które wykonuję niezależnie od tego, czy jest ono związane z moją pasją, czy jest stałym zajęciem albo może czymś, co robię po raz pierwszy. Nie zawsze jednak jest tak kolorowo jak się wydaje, bo gdy już zaczynam pracę, wielozadaniowość czasem mnie przytłacza. Czasem tworzę pod wpływem presji czasu, bo mam jeszcze masę innych rzeczy do zrobienia. I niestety - choć bym chciała, to nie mogę ich odwlec w czasie, bo niezrobienie ich wiąże się z konsekwencjami. Ale nie da się tak cały czas.

Doszłam do wniosku, że są dwa wyjścia: albo będę narzucać na siebie jeszcze więcej i marudzić, że nie jestem zadowolona z tego i tego i że inni mają lepiej, bo jestem już tym wszystkim zmęczona i przytłoczona, albo w końcu wezmę odpowiedzialność za to, jak wygląda moja codzienność i krok po kroku będę skupiać się na tym, co tak naprawdę jest dla mnie ważne. Wychodzę z założenia, że jeśli chcę coś zrobić naprawdę dobrze, muszę się do tego przyłożyć. Nie jestem perfekcjonistką, tak jak wszyscy uczę się na błędach. I jeśli coś mi nie wyjdzie, to następnym razem wiem, że muszę postarać się jeszcze bardziej. Dlatego teraz zamiast narzucać sobie milion zadań na raz, staram się skupić maksymalnie na jednej rzeczy, a dopiero później brać się za kolejne. Tylko jak to wszystko okiełznać i być produktywnym, kiedy wokół nas jest tyle rozpraszaczy?

Deep work, czyli praca na maksymalnym skupieniu 
Deep work to filozofia, która zakłada, że najważniejsze rzeczy powstają wtedy, kiedy jesteś maksymalnie skupiony i eliminujesz ze swojej pracy wszystkie rzeczy nieistotne. 

JEDNĄ Z TAKICH NIEISTOTNYCH RZECZY JEST INTERNET
Wszelkie powiadomienia są największym destruktorem, a niestety w dzisiejszych czasach jesteśmy bombardowani wiadomościami. Szansa, że zrobimy więcej jest wtedy, kiedy je wyłączymy. Nadmiar wszelkich urządzeń czy sygnałów np. sms obniża produktywność - potrafią skutecznie przerwać pracę i sprawić, ze zajmiemy się tym, czym nie powinniśmy. Telefon najlepiej sprawdzać wtedy, kiedy mamy na to czas, chyba że nasza praca skupia się na kontakcie przez media z innymi ludźmi - wtedy raczej zastosowanie tej metody może okazać się zbyt trudne :)

RYTM TWOJEJ PRACY - TECHNIKA POMIDORO 
Pomyśl, jak wygląda rytm twojej pracy? Ustal sobie - w zależności od tego, czym się zajmujesz i jak pracujesz - kilka celów na dany dzień, zadań do wykonania i posortuj je względem ważności, tak by robić je po kolei. Ustaw budzik na 25 minut i przez ten czas pracuj będąc w pełni skupionym. Następnie zrób 5 minutową przerwę. Po kilku takich blokach dłuższa przerwa (20-30 minut). Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że 25 minut to nie zawsze wystarczający czas na pracę, a z pewnością nie chcesz się od niej odrywać. Dlatego możesz ustalić, że robisz 50 minut, a następnie 10 minut odpoczywasz. Nie musisz tak pracować przez cały czas, aby zobaczyć rezultaty. Każde skończone zadanie odznacz na swojej liście, którą przygotowałeś na samym początku. Dzięki technice Pomidoro będzie ci łatwiej zmotywować się do pracy.


SUPLEMENTY
Istnieje wiele suplementów poprawiających pamięć i koncentrację. Jednym z takich jest Deep Focus firmy FromPlants. To kompozycja na bazie ekstraktów roślin m.in. zdrowsza alternatywa kawy -kofeina pozyskiwana z liści zielonej herbaty, która jest źródłem długotrwałej energii do działania. Efekty widać już od pierwszego stosowania - mogę to potwierdzić, gdyż od pewnego czasu suplementuję ten produkt i u mnie sprawdza się świetnie! :)

Tekst powstał przy współpracy z firmą FromPlants

PLAKATY PRINTHOUSEDBK - NOWOCZESNY SPOSÓB NA WYSTRÓJ KAŻDEGO WNĘTRZA


Nie wiem jak Was, ale mnie dopadła jesienna chandra. Krótkie dni, a długie noce to czas, kiedy najchętniej zaszywam się pod ciepłym kocem i herbatą, z dużym pokładem miłości i ciepła. Niektórzy mówią, że jesień została stworzona do smutku, ale dla mnie to idealna pora, by nadrobić zaległości na Netflixie, kiedy za oknem ponuro, zimno i deszczowo. I mimo, że pogoda nie nastraja pozytywnie, to w łatwy sposób można to zmienić dekoracjami we wnętrzach naszego domu. 

Dekoracje powinny być gustowne i stylowe, a takie w swojej ofercie ma PrintHouseDbk. Najprostszym, a zarazem najefektywniejszym (moim zdaniem) dodatkiem może być plakat. Dodatkowo oprawiony w ramkę, zwiększa atrakcyjność wnętrza, stanowiąc jego znakomite dopełnienie. Poza tym, plakaty nie są zbyt drogie. Oczywiście, ich cena zależy głównie od rozmiaru, ale nawet te o największych gabarytach warto zamówić, gdyż produkty charakteryzują się wysoką jakością oraz pięknie się prezentują. 

Dziś w kategorii plakatów rządzi różnorodność - można wybierać w rożnych motywach oraz wzorach. Uniwersalność to również ich zaleta - dzięki wykorzystaniu gładkiego lub matowego papieru oraz drukarki możemy przedstawić na plakacie co tylko chcemy. Nie trzeba tworzyć grafiki, plakatem można stać się ulubiony cytat z książki, zdjęcia czy abstrakcyjne wzory. 



Kolorowe plakaty czy czarno-białe - które wybrać?
Jeśli chodzi o na przykład styl skandynawski, sprawdzą się tu plakaty dekoracyjne kolorowe, jak i również czarno-białe. Ważne, aby tworzyły spójną całość z pozostałymi elementami wystroju wnętrza. Przy kolorowych mogą przeważać pastelowe odcienie: delikatny róż, ecru czy piaskowy żółty. Wprowadzą do pomieszczenia nieco więcej życia i stworzą ciekawy kontrast z pozostałymi dekoracjami. Rozświetlą słabo oświetlone wnętrze, jak i również wywołają efekt jego optycznego powiększenia. Z kolei plakaty czarno-białe są idealne do przestronnych i jasnych pomieszczeń. Powieszone naprzeciw okna pozwolą uzyskać interesujący efekt gry światła. Takie dekoracje w stylu skandynawskim nigdy się nie nudzą, przyciągają swoją prostotą i elegancją. 

Kliknij, by zobaczyć propozycje plakatów PrintHouseDbk:

 1. Mapy kolorowe 2. Mapy czarno-białe 3. Napisy i cytaty 4. Plakaty podróżnicze


Zaraz mamy grudzień, a to taki czas, kiedy słowo prezent przewija się w wielu odmianach. Jednym z nich może być właśnie plakat, zwłaszcza dla maniaków wnętrzarstwa. PrintHouseDbk ma w swojej ofercie produkty najwyższej jakości. Bogactwo wzorów oraz kolorów, a także różne techniki wykonania plakatów sprawiają, że nawet najbardziej wymagający bedą zadowoleni. Warto przejrzeć ich ofertę i coś wybrać :)

Wpis powstał przy współpracy z firmą PrintHouseDbk

ZAMAWIANIE UBRAŃ ONLINE - CZY WARTO? POLSKIE I CHIŃSKIE FIRMY


Przemysł odzieżowy w Chinach rozwinął się bardzo pod względem technologicznym, że inne kraje, włącznie z Polską, pozostają w tyle. Jest największym eksporterem odzieży, kontrolującym prawie 35% udziału na światowym rynku. Powstają tu ubrania kiepskiej jakości i tanie, ale również drogie i kosztowne w wykonaniu, dla marek znanych projektantów, ze względu na innowacyjność rozwiązań. Czy warto więc zamawiać na chińskich stronach odzieżowych? 

Zacznijmy od kwestii zakupów online ogółem, nie skupiąjąc się tylko na chińskich stronach. Przede wszystkim takie zakupy przebiegają znacznie spokojniej od kupowania w sklepach stacjonarnych. Dany zakup można przemyśleć i się zastanowić, odłożyć go na kilka dni i bez problemu do niego wrócić. Dzięki temu można uniknąć nieprzemyślanych zakupów, które robimy pod wpływem chwili czy impulsu - kupujemy coś co nam się spodobało, a potem okazuje się, że nie pasuje do naszego stylu.

Internet daje ogromną możliwość wyboru, a jego bardzo ważną zaletą jest możliwość porównywania modeli z różnych sklepów. Podobne sukienki czy bluzki pojawiają się w asortymencie wielu marek, ale mogą różnić się materiałem, detalami, a przede wszystkim ceną. W sklepach internetowych często pojawiają  się okresowe obniżki cen czy wyprzedaże. Czasem też jest możliwość wykorzystania kodów rabatowych :)

Świadome kupowanie ubrań online
Z zamawianiem przez internet zawsze wiąże się jednak pewne ryzyko, podobnie jest z ubraniami z Chin. Nie można oczekiwać zawsze wysokogatunkowych materiałów oraz wytrzymałości. Nic nie jest wieczne, nawet torebka Chanel za kilkanaście tysięcy. Tutaj płacimy przecież też pewną część za sam prestiż marki. Może też się zdarzyć, że produkty, których cena jest wysoka, w żadnym wypadku nie odzwierciedlają jakości ani składu materiału. Nie można kupić tanio i dobrze, ale za to można kupić drogo i kiepsko. 

Aby nie rozczarować się zamówionymi ubraniami przez internet, trzeba najpierw dobrze poznać siebie, czyli wiedzieć nasz typ sylwetki oraz znać odpowiedni dla nas fason :) Choć akurat ta wiedza przyda się nie tylko podczas zakupów online, ale również tych stacjonarnych. Kolejna kwestia to typ urody oraz kolory, które do niej pasują. Do mnie akurat pasują najbardziej jasne kolory, głównie biel i róż :)  I przeglądając dane kolekcje wiem, które z automatu mogę już odrzucić. 

Ale jak dobrać rozmiar ubrań zamawiając online, jak sprawdzić czy ubranie będzie dobrze leżało, bez przymierzania? Na każdej stronie jest tabela z rozmiarami i wymiarami im odpowiadającymi. Zawsze mierzę obwód talii, bioder, klatki piersiowej. Dzięki temu istnieje małe prawdopodobieństwo na nietrafienie z rozmiarem, a w razie wyjątku zawsze jest prawo do zwrotu lub wymiany danego produktu.


Zamawianie ubrań na chińskich stronach
Powiem szczerze, że nigdy nie zamawiałam na chińskich stronach - wszystkie rzeczy, które 'stamtąd' mam dostałam w ramach współpracy. Przede wszystkim, mimo że zazwyczaj wysyłka jest darmowa, odstraszał mnie długi czas oczekiwania na produkt. Przy współpracy najszybciej zamówienie miałam w swoich rękach po dwóch, trzech tygodniach, choć wiem, że czasem trzeba czekać znacznie dłużej. Jeśli czegoś potrzebuję, wolę mieć to na cito, nawet jeśli bedę musiała wydać więcej. Jakiś czas temu jednak zamówiłam bluzkę na Allegro i zdziwiłam się, że muszę tak długo czekać (w opisie wzmianka o czasie wysyłki wynosiła o wiele mniej). Obowiązuje tu jednak dropshipping, czyli wpłaciłam daną kwotę za produkt, a osoba wysyłająca płaci znacznie mniej Chińczykowi i podaje dane do wysyłki. Ot, cała tajemnica. 

Druga sprawa to opłata celna. Cło na odzież wynosi 12%, zakupy do 150$ mogą być zwolnione od opłat, o ile zostanie uznane, że jest to ilość detaliczna, towar jest dla nas i nie jest przeznaczony na handel. Często, by uniknąć opłat, rzeczy wysyłane są pojedynczo, a nie w całości.

Jakość ubrań
Jak wspomniałam wyżej, z zamawianiem online istnieje ryzyko, podobnie jak z ubraniami z Chin. Nie możemy wierzyć ślepo zdjęciom, bo nieznacznie (albo i znacznie) mogą odbiegać od rzeczywistości. To proste - są one robione tak, aby produkt się sprzedał. To samo tyczy się opisów dotyczących produktów. Dlatego najlepiej jest czytać recenzje odnośnie danych rzeczy, aby sprawdzić wiarygodność.

W obecnej sytuacji spowodowanej koronawirusem, zachęcam jednak do zamawiania na polskich stronach czy też kupowania stacjonarnie. Nie będę kwestionować w prawdziwość pandemii, bo wiele osób mogłoby się ze mną sprzeczać. Mogę jedynie powiedzieć, że lepiej, aby społeczeństwo wróciło do normalności - gospodarka upada, coraz większa ilość polskich firm zamyka swoją działalność. Wszyscy martwimy się o topniejące oszczędności i o to, że nie będzie nas stać na dotychczasowy poziom życia. Nie chodzi mi o kupowanie rzeczy, których nie potrzebujecie, ale jeśli już dokonujecie zakupu zastanówcie się u kogo składacie zamówienie. Warto wspierać polskie marki, jeśli swoboda finansowa nam na to pozwala. 

Święta zbliżają się wielkim krokiem - koszulka z fajnym wzorem może być dobrym pomysłem na prezent. Ja wybrałam motyw m.in dla  fana motoryzacji - dla osób z zajawką na motory idealny :)

Mam też dla Was kody rabatowe -15%, które ważne są do końca roku: VNDV6ENK, ZRNWT5L5, WWTZTT4C.

Czym kierujecie się robiąc zakupy online? Zamawiacie na chińskich stronach czy raczej wolicie polskie marki?

Wpis powstał przy współpracy z firmą Koszulkowy.pl

JAK DBAĆ O PIELĘGNACJĘ TWARZY? E-GLAMOUR


Raczej każda kobieta dba o swoją cerę tak, jak najlepiej potrafi :) Dla mnie również jest ona istotna. Codzienne rytuały, które wdrażam na pewno się opłacą i zaprocentują w przyszłości. Dlatego jeśli masz nawet tylko 20 lat, jak ja, to dbaj o skórę twarzy już od dziś, żeby za kolejne 20 nadal cieszyć się jej pięknem :) Oczywiście nie tylko pielęgnacja gra tu kluczową rolę, ale również stres, sposób żywienia czy warunki środowiska, dlatego warto mieć jeszcze tych kilka rzeczy na uwadze :)

Jeśli cera jest jednak dość problematyczna, mam tu na myśli: trądzik, wysypki, nadprodukcję sebum czy też zmiany skórne, wtedy oczywiście należy sięgnąć po poradę specjalisty, niż działać jedynie na własną rękę. Niekiedy przez niektóre kosmetyki możemy nieświadomie jeszcze bardziej pogarszać stan cery, dlatego należy dokładnie sprawdzić wszystko pod tym kątem. To, że komuś dany produkt się sprawdza, nie znaczy, że drugiej osobie również będzie służył.

Przy współpracy z firmą E-glamour podzielę się z Wami kilkoma radami odnośnie dbania o skórę twarzy. Ameryki pewnie nie odkryłam, ale może dla kogoś wpis okaże się przydatny :)

ŻELE MYJĄCE
Mój ulubieńcem jest żel normalizujący z liści manuka z firmy Ziaja, którego używam od kilku lat. Zmywa dokładnie pozostałości po makijażu oraz wszelkie niedoskonałości. Nie podrażnia, a dzięki pompce łatwo się go aplikuje. Używam go również przed nałożeniem makijażu, skóra po nim jest miękka i gładka. I  sumie drogi nie jest, wystarczy dyszka, żeby go kupić :) Przetestowałam już wiele kosmetyków do twarzy i ten póki co  sprawdził się u mnie najlepiej.

Oczywiście nie leć od razu do drogerii, jeśli ktoś polecił Ci dany kosmetyk. W tym przypadku również :D Jasne, nie ma w tym nic złego, ale pamiętaj, że zanim dokonasz zakupu warto poczytać o typach cery i przede wszystkie recenzje innych osób odnośnie produktu i zapoznać się z jego składem. aby wiedzieć, co Ci może zaszkodzić i czego lepiej unikać. To, że komuś się sprawdziło nie znaczy, że będzie odpowiednie również dla Ciebie.


MASECZKI
Maseczki są jednym z moich ulubionych etapów pielęgnacji twarzy. Są proste w użyciu i dają świetne rezultaty. Jestem zdania, że bez względu na typ cery, każdy powinien je używać. Dobrze dobrane maseczki, pomogą nawilżyć odwodnioną skórę, zwalczyć nadmierne wydzielanie sebum, czy też zredukować widoczność porów. Zawierają skoncentrowaną dawkę substancji, która pomaga cerze wyglądać lepiej. Maseczki mogą również pobudzić krążenie krwi, zwłaszcza te, które w swoim składzie posiadają różnego rodzaju drobinki peelingujące. W momencie zasychania maseczki oraz wtedy, kiedy ją zmywamy rozszerzają się naczynia krwionośne w naszej skórze. Dzięki temu skóra otrzymuje wiele wartości odżywczych i poprawia ogólny wygląd skóry. Zatkane pory to otwarta droga do stanów zapalnych i powstawania krostek.  Regularne używanie masek zachowuje cerę w czystości, dzięki czemu mamy mniejsze szanse na nieproszonych gości na naszej twarzy.


PŁATKI POD OCZY
Skóra pod oczami wymaga specjalnego traktowania. Jest bardzo delikatna i cienka, a przede wszystkim wrażliwa. Jeśli nie pielęgnujemy jej właściwie, może szybko ulec zniszczeniu. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej produktów przeznaczonych do pielęgnacji okolic oczu w dobrej cenie, które skutecznie działają. Przetestowałam niejedne hydrożelowe płatki pod oczy, które naprawdę świetnie się sprawdziły. Skóra pod oczami wyraźnie się wygładziła i nabrała blasku. Sam zabieg był również przyjemny - odświeżający, poprawiający krążenie. Idealne rozwiązanie dla Pań dojrzałych chcących dodać swojemu spojrzeniu blasku, wygładzić zmarszczki i ujędrnić skórę. Mi do dojrzałej kobiety jeszcze daleko, ale mimo wszystko postanowiłam wykorzystać ich dobroczynne działanie :)

A Wy w jaki sposób dbacie o swoją cerę?

Wpis powstał przy współpracy z firmą E-glamour

POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO WYWOŁYWAĆ ZDJĘCIA - FOTO4U.PL


Zawsze, gdy przeglądam stosy fotografii, zarówno tych z albumu jak i przechowywanych na komputerze zdumiewa mnie to, jak zawodna potrafi być ludzka pamięć. Często zdarza mi się zapomnieć o odwiedzonych miejscach i niektórych chwilach z życia, a dzięki zdjęciom uświadamiam sobie, jak wiele pozytywnych rzeczy mnie spotkało.

Nawet nie wiecie jaką radość daje mi ”bieganie z aparatem” niemal wszędzie i to każdego dnia. Dla niektórych wydaje się to dziwne i niezrozumiałe, a dla mnie jest wpisane w codzienność, pomimo tego, że żaden ze mnie zawodowy fotograf. Większość zdjęć mam nagromadzonych na dysku w laptopie lub są jeszcze w stanie surowym w aparacie. Tylko co, jeśli kiedyś znikną? Co zrobić, by te wszystkie wspomnienia zostały z nami jak najdłużej? Odpowiedź jest prosta: po prostu je wydrukować!

Powody, dla których warto?

Dla mnie wydrukowane zdjęcia wywołują zupełnie inne emocje... Tak jakby stawały się bardziej "ważne", bo przecież opuściły miejsce na komputerze. Jest jakaś magia moim zdaniem w tym trzymaniu wspomnień w ręce - tak jak kiedyś, kiedy pokazywało się je rodzinie i znajomym. Sami przyznajcie, że przeglądanie dziesiątek ujęć za pomocą kursora na ekranie monitora to już nie to samo, co stare, rodzinne albumy. Już nie chodzi o sam fakt zmian, jaka zaszła w ludziach uwiecznionych na papierze, czy fakcie, że wielu z nich już z nami nie ma, ale o przypomnieniu. Wspomnienia, które niesie ze sobą każdy kadr są niepowtarzalne. Uwielbiałam spotkania z najbliższymi, na których wszyscy oglądaliśmy stare, rodzinne zdjęcia. Niektóre z nich miały prawie sto lat. To niesamowite, kiedy człowiek to sobie uzmysłowi.


Poza tymwydrukowane zdjęcia zostają na dłużej. Na co dzień nie pamiętam przecież o rzeczach, które robiłam 15 lat temu, gdy byłam małym dzieckiem. Ale otwierając album liczący ogrom fotografii zalewa mnie multum sytuacji, które przywołują na moją twarz uśmiech. Ponadto, aby zdjęcia zniszczyć, trzeba je podrzeć, spalić albo wyrzucić. To zdecydowanie trudniejsze, niż usunięcie cyfrowych plików poprzez jedno kliknięcie. Na pewno wiecie o czym mówię, jeśli kiedykolwiek straciliście dane, które były dla Was wartościowe. Dziś już mało kto przykłada taką wagę do pielęgnowania zdjęć. Prawie wszystkie lądują w social media, nikt nie zawraca sobie głowy wywoływaniem, a nawet jeśli to w stanowczej mniejszości. Naszymi fizycznymi albumami stają się galerie w cyfrowej formie, jednak nie możemy ich dotknąć, szybko o nich zapominamy, lecz gdy się te zdjęcia bezpowrotnie utraci - wtedy zdajemy sobie sprawę z ich wartości.

Co więcej, drukowanie jest bardzo proste, w sieci można znaleźć sporo serwisów oferujących drukowanie zdjęć, poprzez przyjmowanie zleceń online. Pomóc w tym może nam foto4u.pl. Na ich stronie możemy za pomocą prostego i bardzo intuicyjnego kreatora utworzyć "folder", dzięki któremu firma potem nam go wywołuje. Możliwości jest mnóstwo. Do dyspozycji mamy: zdjęcia w różnych formatach, zdjęcia na płótnie, kubki ze zdjęciem, są świetne! :)

Promowane produkty wyróżniają się wysoką jakością druku, a także nowoczesnym, niestandardowym wyglądem i formatem. Produkty świetnie sprawdzają się jako prezent dla najbliższych, jak również pamiątka z podróży i innych wydarzeń i chwil, które warto zachować na papierze. :) Jednocześnie świetnie się komponują i sprawują się idealnie jako ozdoba. I to jest właśnie najlepsze - bo zdjęcia mówią coś o nas samych i często jesteśmy z nimi mocno związani.

Wpis powstał dla marki Foto4u

REGAŁ MATERIAŁOWY IDEALNY DO MINIMALISTYCZNEGO WNĘTRZA - EDINOS.PL


W ostatnim czasie moja sypialnia zaczęła przypominać bardziej graciarnię niż miejsce, w którym mogę wypocząć. Dużo nowych rzeczy przybyło, niestety miejsca na nowe meble nie mogę wyczarować. Jestem jeszcze na etapie kombinowania i zmian, chcę zaaranżować pomieszczenie inaczej. Tak, by było bardziej funkcjonalne, ale i przede wszystkim minimalistyczne, bo takie wnętrza podobają mi się najbardziej. Nie lubię chaosu ani nadmiaru niepotrzebnych rzeczy, o wiele bardziej podobają mi się pomieszczenia urządzane w sposób oszczędny i wyważony. Dla mnie po prostu przy urządzaniu domu najważniejsza jest spójność: nie przepadam za zbyt dużą ilością kolorów, cenię sobie ład i porządek. 

Dlatego przygotowując aranżację wnętrza warto przemyśleć dokładnie wszystkie funkcje planowanych stref oraz opcje ich ewentualnej rearanżacji, gdyż nasze potrzeby mogą się zmieniać. Najważniejsze są oczywiście meble, dlatego zdecydowałam się na takie, które będą odpowiadać mi nie tylko pod względem wizualnym, ale i funkcjonalnym. Oprócz tych tradycyjnych miejsce zajął ostatnio regał materiałowy firmy Edinos. Jego główną zaletą jest to, że można go dopasować do wnętrza urządzanego pomieszczenia, zwłaszcza jeśli dysponujemy małą powierzchnią. To, co go wyróżnia to możliwość dowolnego łączenia. Jest prosty w konstruowaniu, tak więc nie było problemu z jego montażem. Ja akurat złożyłam trzy kwadraty na cztery, ale można to dowolnie modyfikować, więc może w najbliższym czasie zmienię na schodki ;)




Wymiary: głębokość: 29 cm, szerokość: 105 cm, wysokość: 142 cm, wymiary półek: 35x35x29 cm. 
- Gwarancja: 5 lat.
- Materiał: wysokiej jakości stal malowana proszkowo metodą elektrostatyczną.
- Jeden regał - wiele możliwości. W zestawie 12 poszczególnych półek, które można dowolnie łączyć i zestawiać ze sobą według indywidualnych potrzeb.    
- Bardzo łatwy montaż.




Regał można w dowolnej chwili przemieszczać i zmieniać miejsce jego położenia dostosowując do preferencji użytkowania. Jest wytrzymały, także można przechowywać na nim rzeczy rożnego kalibru. Mi głównie regały kojarzą się z przechowywaniem książek, także ten wykorzystam raczej jako zbiór wszystkich, dzięki czemu uzyskam małą domową bibliotekę ;) Poza  nimi ustawię na regale dodatki, które dodadzą charakteru pokoju.

Jeśli spodobał Wam się regał bądź jesteście ciekawi innych produktów firmy Edinos mam dla was kod rabatowy o wysokości 50 zł -  edinos50:) Jest ważny dla pierwszych 20 osób, także musicie się spieszyć ;)

Wpis powstał przy współpracy z firmą Edinos